niedziela, 19 kwietnia 2026

Francuski pancernik kolonialny

W nawiązaniu do posta z 20 marca 2025 r., prezentuję alternatywny koncept francuskiego pancernika kolonialnego. Na tej jednostce położono nieco większy nacisk na dzielność morską, jako że jest on przeznaczony do służby na otwartych akwenach wokół afrykańskich posiadłości Francji (Madagaskar, Afryka zachodnia). Ma więc lżejsze uzbrojenie (tylko 2 działa kal. 274 mm), za to istotnie wyższą wolną burtę niż poprzednio prezentowany okręt. Działa artylerii głównej umieszczono w barbetach przykrytych lekko opancerzonymi kopułami zapewniającymi ochronę przeciwodłamkową (zasymulowałem je jako wieże z barbetami, bowiem Springsharp nie przewiduje barbet z osłoną przeciwodłamkową jako odrębnego rodzaju stanowiska). Na wyposażenie związane z kolonialnym charakterem jednostki i zabezpieczenie kadłuba przed porastaniem przewidziałem umowne 100 ton „Miscellaneous weights”.   
Rysunek oparłem nas rysunku autorstwa Garlicdesign z forum shipbucket.com, gdyż akurat nieźle pasował mi on do tego konceptu, a poza tym bardzo mi ta sylwetka przypadła do gustu, w związku z czym nie wyważałem już otwartych drzwi ;)









Florent de Varennes, french light battleship laid down 1884 (Engine 1886)

Displacement:
    6 795 t light; 7 029 t standard; 7 563 t normal; 7 990 t full load

Dimensions: Length overall / water x beam x draught
    324,08 ft / 324,08 ft x 64,17 ft x 21,39 ft (normal load)
    98,78 m / 98,78 m x 19,56 m  x 6,52 m

Armament:
      2 - 10,79" / 274 mm guns in single mounts, 571,17lbs / 259,08kg shells, 1884 Model
      Breech loading guns in turrets (on barbettes)
      on centreline ends, evenly spread
      6 - 5,43" / 138 mm guns in single mounts, 72,97lbs / 33,10kg shells, 1884 Model
      Quick firing guns in casemate mounts 
      on side, all amidships
      6 guns in hull casemates - Limited use in all but light seas
      8 - 2,56" / 65,0 mm guns in single mounts, 7,25lbs / 3,29kg shells, 1881 Model
      Quick firing guns in deck mounts 
      on side, all amidships, 2 raised mounts - superfiring
      4 - 1,46" / 37,0 mm guns in single mounts, 1,43lbs / 0,65kg shells, 1885 Model
      Breech loading guns in deck mounts 
      on centreline ends, evenly spread, all raised mounts - superfiring
    Weight of broadside 1 644 lbs / 746 kg
    Shells per gun, main battery: 85

Armour:
   - Belts:        Width (max)    Length (avg)        Height (avg)
    Main:    14,2" / 360 mm    202,69 ft / 61,78 m    8,76 ft / 2,67 m
    Ends:    11,8" / 300 mm    121,33 ft / 36,98 m    8,76 ft / 2,67 m
      Main Belt covers 96% of normal length

   - Gun armour:    Face (max)    Other gunhouse (avg)    Barbette/hoist (max)
    Main:    2,36" / 60 mm    1,57" / 40 mm        11,8" / 300 mm
    2nd:    3,94" / 100 mm          -                  -
    3rd:    0,79" / 20 mm          -                  -

   - Armour deck: 2,17" / 55 mm, Conning tower: 9,84" / 250 mm

Machinery:
    Coal fired boilers, complex reciprocating steam engines, 
    Direct drive, 2 shafts, 7 526 ihp / 5 615 Kw = 16,50 kts
    Range 4 200nm at 9,00 kts
    Bunker at max displacement = 962 tons (100% coal)

Complement:
    405 - 527

Cost:
    £0,613 million / $2,452 million

Distribution of weights at normal displacement:
    Armament: 205 tons, 2,7%
    Armour: 2 621 tons, 34,7%
       - Belts: 1 608 tons, 21,3%
       - Torpedo bulkhead: 0 tons, 0,0%
       - Armament: 324 tons, 4,3%
       - Armour Deck: 606 tons, 8,0%
       - Conning Tower: 82 tons, 1,1%
    Machinery: 1 447 tons, 19,1%
    Hull, fittings & equipment: 2 421 tons, 32,0%
    Fuel, ammunition & stores: 768 tons, 10,2%
    Miscellaneous weights: 100 tons, 1,3%

Overall survivability and seakeeping ability:
    Survivability (Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
      8 424 lbs / 3 821 Kg = 14,7 x 10,8 " / 274 mm shells or 1,5 torpedoes
    Stability (Unstable if below 1.00): 1,30
    Metacentric height 4,1 ft / 1,2 m
    Roll period: 13,3 seconds
    Steadiness    - As gun platform (Average = 50 %): 76 %
            - Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,22
    Seaboat quality  (Average = 1.00): 1,53

Hull form characteristics:
    Hull has rise forward of midbreak
    Block coefficient: 0,595
    Length to Beam Ratio: 5,05 : 1
    'Natural speed' for length: 18,00 kts
    Power going to wave formation at top speed: 49 %
    Trim (Max stability = 0, Max steadiness = 100): 50
    Bow angle (Positive = bow angles forward): -20,00 degrees
    Stern overhang: 0,00 ft / 0,00 m
    Freeboard (% = measuring location as a percentage of overall length):
       - Stem:        19,46 ft / 5,93 m
       - Forecastle (18%):    17,95 ft / 5,47 m
       - Mid (47%):        17,95 ft / 5,47 m (10,96 ft / 3,34 m aft of break)
       - Quarterdeck (21%):    10,96 ft / 3,34 m
       - Stern:        11,45 ft / 3,49 m
       - Average freeboard:    14,38 ft / 4,38 m
    Ship tends to be wet forward

Ship space, strength and comments:
    Space    - Hull below water (magazines/engines, low = better): 84,3%
        - Above water (accommodation/working, high = better): 101,1%
    Waterplane Area: 15 140 Square feet or 1 407 Square metres
    Displacement factor (Displacement / loading): 104%
    Structure weight / hull surface area: 112 lbs/sq ft or 545 Kg/sq metre
    Hull strength (Relative):
        - Cross-sectional: 0,92
        - Longitudinal: 2,21
        - Overall: 1,00
    Hull space for machinery, storage, compartmentation is adequate
    Room for accommodation and workspaces is adequate
    Ship has slow, easy roll, a good, steady gun platform
    Excellent seaboat, comfortable, can fire her guns in the heaviest weather

15 komentarzy:

  1. Tak mocno dośrodkowe burty zapewne nie byłyby, żeby rufa była tak mocno odchylona do wewnątrz wzdłużnie, ale w sumie fajnie wygląda, jak łeb wieloryba, okręt ciekawy, karol flibustier

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to u Francuzów wówczas - pochylenie dośrodkowe burt musi i być, co szalenie mi się podoba ze względów estetycznych;) Choć jak wiadomo, miało to swoje wady jak osłabienie stateczności czy zmniejszenie kubatury kadłuba. Ale zalety też były - np. zmniejszenie wagi czy wymuszone kształtem burty pochylenie pancerza (to ostatnie akurat tu nie występuje, bo pancerz jest tylko w rejonie LW).
      dV

      Usuń
  2. Bardzo nowoczesny okręt, jeśli uwzględnić, że wszedł do służby w połowie lat 80-tych XIX wieku. Osobiście sklasyfikowałbym go jako pancernik II klasy ("coś" zdecydowanie mocniejszego od pancernika obrony wybrzeża). Można zauważyć, że i potencjał modernizacyjny jest całkiem wymierny. Możliwe będzie zainstalowanie po 10 latach długolufowych armat z amunicją na proch bezdymny (np. 2 x 240 mm + 6 x 165 mm - obydwa modela około L/45).
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej, można go określić jako pancernik II klasy i ja tak go postrzegam, choć ciekawe jakby to formalnie u Francuzów wyglądało. Bowiem jak spojrzałem np. na okręty typu Terrible, z grubsza z tego samego czasu i o podobnej wielkości, to są one określane jako "cuirassés garde-côtes", czy dosłownie pancerniki obrony wybrzeża. Z kolei skądinąd wiadomo, że okręty te nie były przeznaczone do obrony wybrzeża tylko do działań ofensywnych na Bałtyku. Możliwe zatem, że albo oficjalna ich klasyfikacja była inna, albo w jakiś zadziwiający sposób nie odzwierciedlała ona faktycznego przeznaczenia okrętów? Ciekawa kwestia, wymagająca jeszcze zgłębienia.
      dV

      Usuń
    2. Różnice w nomenklaturze nie zmieniają jednak stanu rzeczy, że mamy tu bardzo ciekawy okręt, dla którego można znaleźć wiele zastosowań. W tym również pełnienie roli klasycznego pancernika obrony wybrzeża i np. okrętu wspierającego działania zaczepne i obronne własnych sił lądowych w pasie wybrzeża.
      ŁK

      Usuń
    3. Jak najbardziej, w koloniach może być dla niego wiele ról do wypełnienia. To będzie po prostu pancernik, tylko nieco mniejszy, słabiej uzbrojony, tańszy. Jak będzie potrzeba, będzie pełnił rolę okrętu obrony wybrzeża, czyli de facto mobilnej baterii artylerii broniącej danego odcinka wybrzeża, portu itp. Ale będzie też w stanie podjąć bój manewrowy z wrogim krążownikiem pancernym czy swoim odpowiednikiem – małym pancernikiem. Będzie też mógł wspierać ogniem własne oddziały na lądzie.
      dV

      Usuń
    4. Ps. Co do Terrible - ponoć pierwotnie były jednak klasyfikowane jako cuirasse a barbettes, czyli pancerniki barbetowe. Dopiero potem pojawiła sie klasyfikacja cuirasse garde-cotes czyli POW (być może dopiero w XX w. - jeden z nich, Requin, dotrwał bowiem w służbie aż do PWS).
      dV

      Usuń
    5. Dobrze, że wspomniałeś rówieśniczego (i realnego) "Requina". On również miał wymierny potencjał modernizacyjny, co wykorzystano na przełomie XIX i XX wieku, tworząc całkiem fajny i przydatny okręt obrony wybrzeża.
      ŁK

      Usuń
    6. I tu podobnie, można by okręt zmodernizować, m.in. montując wieże działowe na istniejących barbetach. Kwestia do rozważenia czy redukować kaliber dział. Francuzi mieli bowiem sporo nowszych modeli dział 274 mm, które być może dało by się zastosować. Chyba, że ze względów wagowych by się to nie udało, to wtedy z pewnym jednak żalem zgodziłbym się na 240 mm (żalem, bo 240 mm to jednak istotnie mniejszy kaliber, raczej "krążownikowy" niż "pancernikowy" i siła jego rażenia też będzie odpowiednio mniejsza).
      dV

      Usuń
    7. Myślę, że zastosowane w Twoim projekcie działa 274 mm to "późny" model czarnoprochowy o długości lufy ~ L/35 (być może L/34 lub L/28 typu stosowanego na rówieśniczych, greckich pancernikach obrony wybrzeża typu "Psara"?). A wtedy wystarczy zastosować jedynie nowoczesne łoże (które poprawi szybkostrzelność) i wprowadzić amunicję elaborowaną prochem bezdymnym.
      ŁK

      Usuń
    8. Istotnie, zastosowane tu działo to model o długości lufy 35 kalibrów, i było to działo czarnoprochowe. Można w nim zastosować nowe łoże, ale co do zmiany rodzaju ładunku miotającego na proch bezdymny może nie dać spodziewanych rezultatów. Tzn. poprawa zapewne by wystąpiła, ale nie taka dużą, jaka by mogła być, bowiem proch bezdymny spala się wolniej niż czarny, dlatego do wykorzystania w pełni jego walorów (czyli osiągnięcia większej prędkości wylotowej) potrzeba dłuższego czasu w jakim jego wybuch oddziałuje na pocisk, czyli – dłuższej lufy.
      dV

      Usuń
    9. Armaty L/35 były jednak używane z pociskami elaborowanymi prochem bezdymnym. Choćby brytyjskie 305 mm L/35 Mark VIII, których konstrukcja pochodziła z 1890 r., a mimo to zostały zainstalowane (z bardzo dobrym skutkiem!) na monitorach typu "Sir John Moore" z 1915 r.
      ŁK

      Usuń
    10. Jak rozumiem, chodzi o ładunki miotające? Bo przecież to ma znaczenie z punktu widzenia rodzaju działa. Co do wspomnianych dział brytyjskich - istotnie, stosowano je na monitorach, ale czy aby nie były one od razu przystosowane do prochu bezdymnego (mimo niebyt długich luf)? Trochę to dziwne, ale na navweaps piszą że był to jedne z pierwszych modeli dział skonstruowanych z nawiniętego drutu stalowego, co dawało większą wytrzymałość i było konieczne z uwagi na stosowanie kordytu (który jest rodzajem prochu bezdymnego). Mnie tylko dziwi, że Brytyjczycy nie zastosowali tu jeszcze dłuższych luf, by wykorzystać własności prochu bezdymnego ("wolne" spalanie). A były one przecież znane, bo zastosowanie tego rodzaju materiału miotającego było powodem stosowania nadzwyczaj długich jak na owe czasy luf, np. przez Francuzów. Ich pierwszy pancernik z działami na proch bezdymny (Brennus) miał działa L/42, stosowali też L/45, wszystko to jeszcze w XIX w. (w XX w. to już nie było nic nadzwyczajnego).
      dV

      Usuń
    11. Byłem nieprecyzyjny w swojej wypowiedzi powyżej. Oczywiście miałem na myśli ładunek miotający w postaci prochu bezdymnego. Z tymi brytyjskimi działami chciałem jedynie podkreślić, że zdarzały się takie, które miały lufy o długościach z późnej epoki czarnoprochowej. A porządnych luf o nieco mniejszej długości szkoda trochę przeznaczać wyłącznie do stacjonarnej artylerii fortecznej (nadbrzeżnej). Przy okazji nie mogę się nadziwić, że Francuzi mając już w końcu XIX wieku armaty 340 mm L/42 nie zastosowali ich ulepszonych wariantów w swoich ostatnich predrednotach/semidrednotach... Być może miały te działa miały jednak jakieś poważne wady...
      ŁK

      Usuń
    12. Też nie kojarzę jakichś ich wielkich wad. Jedyne co mi przychodzi na myśl, to kwestia szybkostrzelności. Jeśli wierzyć wikipedii, strzelały one 1 raz na 4 minuty, podczas gdy działa 305 mm osiągały 1 lub 2 strzały na minutę, co sumarycznie dawało większą siłę ognia. Ogól nie chyba ten kaliber 305 mm na przełomie wieków był w jakiś sposób graniczny, bo praktycznie wszyscy przeszli na ten kaliber, względnie stosowali jeszcze mniejsze. Być może nie dało się wówczas jeszcze opracować na tyle wydajnych systemów dosyłania pocisków i ładunków miotających do dział większych kalibrów, by dało się na nich osiągnąć podobne wartości szybkostrzelności?
      dV

      Usuń