poniedziałek, 25 maja 2026

Kanonierka, ale jakaś taka dziwna...

Natrafiłem ostatnio na pewien bardzo nieortodoksyjny projekt okrętu, którym postanowiłem się zająć. W zasadzie jednostkę trudno jest sklasyfikować. Na szkicu który znalazłem, okręt jest określony jako „okręt nieopancerzony” co tak po prawdzie niewiele wnosi w kwestii tego, do czego taka jednostka miała by być przeznaczona. Okręt ponoć został zaprojektowany przez wiceadm. Stiepana Makarowa, zatem pochodzi najpóźniej z początku XX w., a być może z końcówki XIX w. (spotkałem się z datowaniem na 1895 r., ale autor tej informacji sam nie był pewien tej daty). Wizualnie okręt przypomina nieduży krążownik z podwyższonym pokładem dziobowym, ale ma dość niecodziennie rozmieszczone uzbrojenie. Na pokładzie dziobowym ma bowiem tylko lekkie działa 75 mm, główne uzbrojenie - 2 działa 203 mm - są ustawione na pokładzie na śródokręciu, po 1 na każdą burtę, a za nimi znajdują się 4 działa 152 mm (po 2 na burtę). Ostatnie działo 152 mm jest na rufie, w osi symetrii. Uzbrojenie miała uzupełniać co najmniej jedna wyrzutnia torped w stewie dziobowej, powyżej linii wodnej, druga umiejscowiona analogicznie na rufie i prawdopodobnie 4 pojedyncze wyrzutnie na pokładzie. Okręt miał mieć 3000 ton wyporności i wymiary wynoszące z grubsza (odczytane z rysunku) 98 m x 12,5 m. Co do napędu, udało mi się wywnioskować, że miały być 3 kotłownie, maszynownia między 2-gim a 3-cim kominem, i 2 śruby. Nieznana jest moc i typ napędu, ale znalazłem informację, że osiągana prędkość miała wynieść 20 w., a zasięg 6000 Mm. Przyjąłem, że będzie to, standardowo jak na przełom wieków, maszyna parowa potrójnego rozprężania o mocy 8000 KM, bo taką program dopasował do zadanej prędkości maksymalnej 20 w. 
Mimo iż jednostka jest opisywana jako okręt nieopancerzony, to na przekroju widać wypukły pokład. Nie widzę innego sensu takiego jego kształtu niż to, że jest to pokład pancerny, zapewniający ochronę witaliów znajdujących się poniżej niego. Takie też rozwiązanie zastosowałem, przy czym z uwagi na grubość jest to jedynie ochrona przeciwodłamkowa. 
Trudno jednoznacznie taką jednostkę sklasyfikować. Rozmieszczenie dział 203 mm przywodzi na myśl kanonierki typu Koriejec. Ale rozmiary i pokład pancerny są charakterystyczne bardziej dla krążownika. Czy więc nazwiemy go krążownikiem czy dużą kanonierką – w sumie obydwie opcje są chyba dopuszczalne. 

 










Awtroił, russian large protected gunboat laid down 1895 (Engine 1896)

Displacement:
    2 487 t light; 2 623 t standard; 3 053 t normal; 3 398 t full load

Dimensions: Length overall / water x beam x draught
    321,10 ft / 316,11 ft x 41,40 ft x 17,95 ft (normal load)
    97,87 m / 96,35 m x 12,62 m  x 5,47 m

Armament:
      2 - 7,99" / 203 mm guns in single mounts, 255,24lbs / 115,77kg shells, 1892 Model
      Breech loading guns in deck mounts 
      on side, all amidships
      4 - 5,98" / 152 mm guns in single mounts, 107,15lbs / 48,60kg shells, 1892 Model
      Quick firing guns in deck mounts 
      on side, all amidships
      1 - 5,98" / 152 mm guns in single mounts, 107,15lbs / 48,60kg shells, 1892 Model
      Quick firing gun in deck mount 
      on centreline aft
      12 - 2,95" / 75,0 mm guns in single mounts, 12,87lbs / 5,84kg shells, 1892 Model
      Quick firing guns in deck mounts 
      on side ends, evenly spread
    Weight of broadside 1 201 lbs / 545 kg
    Shells per gun, main battery: 100
    6 - 15,0" / 381 mm above water torpedoes

Armour:

   - Armour deck: 0,98" / 25 mm, Conning tower: 2,01" / 51 mm

Machinery:
    Coal fired boilers, complex reciprocating steam engines, 
    Direct drive, 2 shafts, 8 067 ihp / 6 018 Kw = 20,00 kts
    Range 6 000nm at 10,00 kts
    Bunker at max displacement = 775 tons (100% coal)

Complement:
    204 - 266

Cost:
    £0,382 million / $1,527 million

Distribution of weights at normal displacement:
    Armament: 150 tons, 4,9%
    Armour: 162 tons, 5,3%
       - Belts: 0 tons, 0,0%
       - Torpedo bulkhead: 0 tons, 0,0%
       - Armament: 0 tons, 0,0%
       - Armour Deck: 153 tons, 5,0%
       - Conning Tower: 9 tons, 0,3%
    Machinery: 1 204 tons, 39,4%
    Hull, fittings & equipment: 971 tons, 31,8%
    Fuel, ammunition & stores: 566 tons, 18,5%
    Miscellaneous weights: 0 tons, 0,0%

Overall survivability and seakeeping ability:
    Survivability (Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
      1 361 lbs / 617 Kg = 5,3 x 8,0 " / 203 mm shells or 0,4 torpedoes
    Stability (Unstable if below 1.00): 1,67
    Metacentric height 3,1 ft / 0,9 m
    Roll period: 9,9 seconds
    Steadiness    - As gun platform (Average = 50 %): 79 %
            - Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,30
    Seaboat quality  (Average = 1.00): 1,59

Hull form characteristics:
    Hull has rise forward of midbreak
    Block coefficient: 0,455
    Length to Beam Ratio: 7,63 : 1
    'Natural speed' for length: 17,78 kts
    Power going to wave formation at top speed: 50 %
    Trim (Max stability = 0, Max steadiness = 100): 50
    Bow angle (Positive = bow angles forward): -25,00 degrees
    Stern overhang: 4,99 ft / 1,52 m
    Freeboard (% = measuring location as a percentage of overall length):
       - Stem:        19,46 ft / 5,93 m
       - Forecastle (15%):    16,47 ft / 5,02 m
       - Mid (26%):        16,47 ft / 5,02 m (8,99 ft / 2,74 m aft of break)
       - Quarterdeck (11%):    10,96 ft / 3,34 m
       - Stern:        11,45 ft / 3,49 m
       - Average freeboard:    11,97 ft / 3,65 m
    Ship tends to be wet forward

Ship space, strength and comments:
    Space    - Hull below water (magazines/engines, low = better): 164,1%
        - Above water (accommodation/working, high = better): 71,8%
    Waterplane Area: 8 383 Square feet or 779 Square metres
    Displacement factor (Displacement / loading): 75%
    Structure weight / hull surface area: 69 lbs/sq ft or 337 Kg/sq metre
    Hull strength (Relative):
        - Cross-sectional: 0,93
        - Longitudinal: 2,16
        - Overall: 1,01
    Hull space for machinery, storage, compartmentation is cramped
    Room for accommodation and workspaces is cramped
    Ship has slow, easy roll, a good, steady gun platform
    Excellent seaboat, comfortable, can fire her guns in the heaviest weather

Awtroił (1896)
Kaguł (1896)
Sztandart (1896)
Kinburn (1897)
Azard (1897)
Amfitrida (1897)
Orfiej (1898)
Letun (1898)
Uliss (1898) 

16 komentarzy:

  1. Bardzo ładny okręt! Dla mnie to jednak krążownik pancernopokładowy (jest pokład 25 mm!). Zestaw ciężkich dział dość szokujący, zarówno co do liczby, jak i rozmieszczenia. Do czego miałby ten okręt służyć? Ja widziałbym go jako krążownik minowy z szybkostrzelnymi armatami Caneta (np. 6 x I - 120 mm L/45 + 4 x I - 75 mm L/50) i zestawem min (przynajmniej 240 szt.) Na wojnę z Japonią okręty byłyby ważkim
    argumentem na rzecz rozwinięcia ofensywy minowej. A i do zwalczania nieprzyjacielskiej żeglugi wydają się przydatne.
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem zakładasz, że okręt nie by się nie sprawdził i został przebudowany na stawiacz min:) W sumie, jest to całkiem prawdopodobny scenariusz w przypadku tego okrętu. Co ciekawe (na co wcześniej nie zwróciłem uwagi), ma on gabaryty zbliżone do stawiaczy min typu Amur, więc może mógłby zabrać nawet 300 min? A jakby cały typ został przebudowany, to byłaby potęga minowa, jakiej świat nie widział;) I kto wie czy na wpłynęły by na losy wojny z Japonia, a ten sposób także świata? No bo wyobraźmy sobie, gdyby na minach pod Port Arturem zatonęły nie 2, a np. 4 japońskie pancerniki? Wszystko jest możliwe, wygrana Rosji, albo wmieszanie się W. Brytanii i Wielka Wojna już w 1905 r.? Myślę, że kiedyś zrobię taką jego konwersję :)
      dV

      Usuń
  2. Ps. Co do klasyfikacji - pod koniec lat 90tych XIX w. 20 wezlow jak na krazownik to raczej mało. Za to rozmiarami jak najbardziej odpowiada tej klasie. Dlatego wciaz mam wątpliwości.
    dV

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prędkość nie powala, ale US Navy miała w tym czasie jeszcze wolniejsze "krążowniki". I to już były faktycznie mega-kanonierki! :)
      ŁK

      Usuń
    2. Racja, ale to chyba były starsze jednostki, z lat 80-tych. Wtedy ich prędkość była jako tako adekwatna.
      Od krążownika z końca lat 90tych oczekiwalbym jednak nieco więcej choć pewnie przypadki równie wolnych krążownikow z tego czasu też by się znalazły. No jakby nie patrzeć okręt jest z pogranicza klas :)
      dV

      Usuń
    3. W sumie, jakby się ktoś uparł, to jednostkę można by sklasyfikowac jako kanonierke/krążownik torpedowy bo ma wt i to dość liczne, a klasy te były dość umowne i trafiały do.nich przeróżne jednostki.
      Dodatkowo w różnych flotach podobne jednostki mogły być raz krazownikiem torpedowym, a innym razem - kanonierka torpedowa.
      dV

      Usuń
    4. USS "Denver" (C-14) i jego bracia pochodzili z początku XX wieku i rozwijali 16,5 węzła... :)
      ŁK

      Usuń
    5. Ale to jednak przykład bardzo specyficzny, okręty które też są właśnie jak dla mnie trudne do jednoznacznego sklasyfikowania. Oficjalnie, oczywiście krążowniki. Ale jak dla mnie to raczej takie przerośnięte kanonierki kolonialne. Takie było ich faktyczne uzasadnienie – były przeznaczone do pokojowej służby (patrolowanie, „prezentowanie bandery”) na Karaibach i na wodach Ameryki Środkowej. Wręcz mówiono o nich jako „peace cruisers”. Do tych zadań nie potrzeba było jakiejś specjalnej prędkości, więc najwyraźniej te marne 16,5 w. uznano za wystarczające. Myślę, że nawet jakby mocno pogrzebać, to nie znajdziemy za wiele innych przykładów tak powolnych krążowników z przełomu wieków.
      dV

      Usuń
    6. Zrobiłem pewne rozeznanie wśród małych krążowników z przełomu wieków i wychodzi, że jakkolwiek prędkość 20 w. nie była by dla ówczesnego krążownika niczym nadzwyczajnym czy dyskwalifikującym, to jednak uznać ją należy za pewne minimum, poniżej którego schodzić nie wypada. Przykładowo, różne typy z tego czasu osiągały: Pelorus – 20 w., Topaze 21-22 w., Gazelle – 19,5-21,5 w., Izumrud 24-25 w., Suma 20 w., Miyako 20 w., Chichaya 21 w., Niitaka 20 w., Linois 20,5 w. Zatem nadal myślę, że nasz Awtroił pozostaje gdzieś tak na granicy. Nie będzie grzechem uznać go za krążownik, ale i przyjęcie klasyfikacji kanonierki też się obroni. Zwłaszcza, że trudno znaleźć jakiś odpowiednik w innych flotach.
      dV

      Usuń
    7. Takim odpowiednikiem we flocie niemieckiej mogło być awizo "Hela": rówieśnicze czasowo, równe prędkością i poziomem opancerzenia, ale też znacząco mniejsze i znacznie słabiej uzbrojone...
      ŁK

      Usuń
    8. Faktycznie mimo iż to znacznie mniejszy okręt to spore analogie są. To również jednostka trochę zbyt mała na krążownik, ale też nie kanonierka. A do tego również szybką. Awizo więc nieźle pasuje do niej, a do pewnego stopnia - także do Awtroiła
      dV

      Usuń
    9. A propos "Heli", to opracowałem sobie kiedyś taką, alternatywną wersję dziejów tego okrętu. Jako, że dyskusja pod tym postem nie jest szczególnie intensywna, to pozwolę sobie (przy tej okazji) zaprezentować publicznie moją niegdysiejszą "twórczość":
      Zbudowane w latach 1907 – 1908 duże, „półbliźniacze” stawiacze min „Nautilus” i „Albatross” uchodziły za jednostki bardzo udane. Jednak jeszcze przed wybuchem PWS ich 20-węzłowa prędkość była już zbyt mała, jak na wymogi stawiane ofensywnym stawiaczom min. Wnioski, jakie wyciągnęło dowództwo Hochseeflotte, doprowadziły do wprowadzenia do służby w 1916 r. 2 krążowników minowych „Bremse” i „Brummer”, które obok silnego uzbrojenia i lekkiego opancerzenia, dysponowały również pokaźną prędkością 28 węzłów. Zanim doszło jednak do zbudowania tych okrętów, Niemcy postanowili wypróbować w praktyce koncept szybkiego i lekko opancerzonego stawiacza min, przebudowując w tym celu awizo „Hela”, okręt niestary (1896 r.) i mający potencjał do takiej konwersji. Przebudowy awiza dokonała od 14.07.1912 r. do 19.09.1914 r. stocznia Vulcan w Szczecinie, ta sama, która dzięki zdobytym doświadczeniom, rozpoczęła w 1915 r. budowę obydwu wspomnianych krążowników minowych. „Hela” operowała przez całą wojnę na Morzu Bałtyckim, stawiając ofensywne zagrody minowe przeciwko okrętom rosyjskim. W toku jednej z przeprowadzonych operacji, doszło 24.05.1916 r. do pojedynku artyleryjskiego stawiacza min, występującego w asyście 2 niszczycieli „S-178” i „S-179” z 2 niszczycielami rosyjskimi „Pobieditiel” i „Zabijaka”. Zespół niemiecki wracał z przeprowadzonej nocą operacji minowej, w trakcie której postawił zagrodę złożoną z 80 min. Do starcia doszło na wodach Zatoki Ryskiej, ściślej rzecz ujmując, w cieśninie Irbeńskiej. Siły przeciwników były dość wyrównane, jednak z wyraźnym wskazaniem na okręty rosyjskie. Zespół niemiecki miał bowiem do dyspozycji 4 działa 105 mm i 4 działa 88 mm. Rosjanie dysponowali 8 bardzo silnymi armatami 102 mm i dodatkowo przewagą prędkości (w przypadku niszczycieli 3 węzły, a stawiacza min 9 węzłów!). Również w zakresie wyrzutni torped znacząca przewaga była po stronie rosyjskiej (18 vs 8). Dodatkowym atutem Rosjan było również to, że oni pierwsi odkryli obecność przeciwnika i pierwsi otwarli ogień. Oba rosyjskie niszczyciele strzelały bardzo celnie, skupiając swoją uwagę na SMS „Hela”, jako okręcie większym i potencjalnie groźniejszym. Miało to fatalne dlań następstwa, gdyż okręt szybko został obezwładniony 15 trafieniami pocisków 102 mm. Niemieckie niszczyciele, dysponujące słabiutkim uzbrojeniem artyleryjskim, próbowały ratować stawiacz min, podejmując desperacki atak torpedowy. Jednak wszystkie wystrzelone torpedy okazały się niecelne, a one same nadziały się na morderczą kontrę ze strony artylerii Rosjan. Mimo dzielnej postawy uległy przewadze i wkrótce zatonęły. Po stronie rosyjskiej „Zabijaka” zainkasował 3 trafienia pociskami 88 mm. Okręty rosyjskie ponownie skupiły się na ciężko uszkodzonej „Heli”, która desperacko broniła się jeszcze ogniem 2 sprawnych dotąd dział 105 mm. Wobec powyższego „Pobieditiel” dobił niemiecki okręt torpedą, by nie przedłużać walki, jako, że istniała obawa, że zespół niemiecki ma na zapleczu jakąś cięższą asystę. Gorycz klęski Niemców została im nieco osłodzona 2 tygodnie później, kiedy to 07.06.1916 r., na minie postawionej przez „Helę” poderwał się i zatonął stary niszczyciel rosyjski „Dobrowolec”.
      Czynności związane z modernizacją objęły następujący zakres:
      ŁK

      Usuń
    10. Cd. (komentarz okazał się zbyt długi!)
      I. Zmiany w uzbrojeniu i wyposażeniu.
      Cała dotychczasowa artyleria awiza oraz wyrzutnie torped zostały zdemontowane. Artyleria okrętu po przebudowie została ujednolicona co do kalibru z ówczesnymi krążownikami lekkimi i składała się z 4 armat 105 mm L/45 SK, ustawionych romboidalnie, w maskach ochronnych i 2 ckm-ów 7,9 mm Maxim wz. 1908, dostosowanych do prowadzenia ognia przeciwlotniczego, które umieszczono na dachu magazynu minowego. Do tego samego celu przeznaczona była armata 52 mm L/55 SK na lawecie przeciwlotniczej, którą zamontowano dodatkowo, pomiędzy kominami, na początku 1916 r. Na rufie okrętu znajdowały się dwa tory minowe, z których można było postawić do 120 min kotwicznych. Miny były przewożone w magazynie mającym postać dość masywnej nadbudówki, zlokalizowanym za kominem rufowym. „Hela” otrzymała także nowoczesne przyrządy celownicze i radionawigacyjne, a jej wyporność po przebudowie osiągnęła 2240 tn.
      II. Zmiany w siłowni i kadłubie.
      Zachowano oryginalny, lekki system opancerzenia, składający się z pokładu grubości 20 mm w części płaskiej i 25 mm na skosach. Nadbudówka, przesunięta nieco w kierunku dziobu, otrzymała formę zbliżoną do zastosowanej na krążownikach klasy „Kolberg”. Zachowane zostały 2 maszty palowe. Odcięto starą, absurdalnie rozbudowaną dziobnicę taranową i zamontowano nową, lekko wychyloną (taką, jak na krążownikach klasy „Karlsruhe”). Długość kadłuba wzrosła do 107 m na linii wodnej. Zdemontowano całą dotychczasową siłownię i zamontowano nową, złożoną z 2 turbin parowych AEG-Vulcan o mocy po 8000 KM każda oraz 4 kotłów typu Marine, opalanych olejem. Okręt miał teraz 2 kominową sylwetkę, gdyż siłownia miała schemat K-M-K-M. Prędkość maksymalna wzrosła, przy krótkotrwałym forsowaniu, do 26 węzłów, a trwała wynosiła 24,5 węzła. Zasięg operacyjny dochodził do 3200 mil morskich przy prędkości ekonomicznej 12,5 węzła.
      ŁK

      Usuń
    11. Podoba mi się pomysł przebudowy Heli na stawiacz min. Myślę, że byłaby szansa na uzyskanie nawet większego zapasu zabieranych min niż 120, skoro porównywalnej wielkości Albatros i Nautilus brały po 200, a mniejszych wymiarów (choć nieco większej wyporności) Pelikan - aż 400. Co do dziobu, to ja bym zrobił nieco inaczej. Zamiast odcinać starą dziobnicę, zachowałbym ją, nadbudowując na niej nową, wychyloną do przodu. Efekt byłby zbliżony, a sama przebudowa chyba prostsza i tańsza do przeprowadzenia.
      dV

      Usuń
    12. To mi przypomniało mój własny pomysł na przebudowę niszczycieli typu B97 na szybkie stawiacze min. Nawet zacząłem to rysować, ale nie skończyłem. Może warto wrócić do tego pomysłu?
      dV

      Usuń
    13. Warto!
      ŁK

      Usuń