piątek, 21 sierpnia 2026

Francuski pancernik Foudroyant

Na forum Secret Projects natrafiłem na zdjęcia modelu francuskiego pancernika datowanego na 1870 r., który jest oferowany na aukcji internetowej, za skromne 1800 euro :D https://www.masterposters.com/for-sale-maquette-d-etude-de-profilage-cuirasse-type-le-redoutable-reduct-models-9717.html
Sylwetka, jak przystało na ówczesne francuskie projekty wygląda niezwykle atrakcyjnie, ale niestety nic nie wiadomo na temat danych tego okrętu. Na forum spotkałem się ze spekulacjami że to jednak projekt nieco późniejszy, stanowiący ogniwo pośrednie między Redoutable a Amiral Duperre, na co wskazywać miały by podwójne barbety, wówczas niestosowane przez Francuzów. Taka interpretacja przesuwała by projekt na połowę lat 70-tych, co jednak nie bardzo mnie przekonuje, gdyż nie widzę powodów dla których by nie można było zaprojektować podwójnych barbet już w 1870 r. W związku z tym ja go raczej interpretuję jako alternatywny projekt do faktycznie zbudowanego Redoutable i trzymam się datowania na 1870 r. Wobec braku jakichkolwiek informacji o danych taktyczno-technicznych okrętu, są one w całości moją spekulacją. W stosunku do modelu pozwoliłem sobie tylko na jedną modyfikację – przesunąłem grotmaszt za trzeci komin, bowiem lokalizacja jego domniemanego kikuta na modeli (pomiędzy pierwszym a drugim kominem) jest nie do przyjęcia z uwagi na domniemaną lokalizację fokmasztu i bezanmasztu. Zastosowałem przy tym ożaglowanie barkentyny, jakie zdarzało się na rzeczywistych francuskich pancernikach w latach 70-tych XIX w. Okręt ma kadłub drewniany, co również jest zgodne z ówczesną francuską praktyką budowania pancerników i co potwierdza w moim odczuciu wygląd wspomnianego modelu (przy czym nie wykluczam konstrukcji kompozytowej, tzn. żelaznego szkieletu i drewnianego poszycia kadłuba). Pancerz okrętu jest oczywiście wykonany z kutego żelaza.   









Foudroyant, french battleship laid down 1871 (Engine 1874)

Displacement:
    8 252 t light; 8 570 t standard; 9 394 t normal; 10 053 t full load

Dimensions: Length overall / water x beam x draught
    317,62 ft / 317,62 ft x 60,83 ft x 27,49 ft (normal load)
    96,81 m / 96,81 m x 18,54 m  x 8,38 m

Armament:
      4 - 12,60" / 320 mm guns (2x2 guns), 699,87lbs / 317,46kg shells, 1870 Model
      Breech loading guns in open barbettes 
      on centreline ends, evenly spread
      10 - 6,46" / 164 mm guns in single mounts, 94,21lbs / 42,73kg shells, 1870 Model
      Breech loading guns in casemate mounts 
      on side, all amidships
      10 guns in hull casemates - Limited use in heavy seas
      10 - 1,46" / 37,0 mm guns in single mounts, 1,15lbs / 0,52kg shells, 1873 Model
      Quick firing guns in deck mounts 
      on side, all amidships
    Weight of broadside 3 753 lbs / 1 702 kg
    Shells per gun, main battery: 60

Armour:
   - Belts:        Width (max)    Length (avg)        Height (avg)
    Main:    12,0" / 305 mm    187,86 ft / 57,26 m    6,66 ft / 2,03 m
    Ends:    8,66" / 220 mm    129,72 ft / 39,54 m    6,66 ft / 2,03 m
      Main Belt covers 91% of normal length
      Main belt does not fully cover magazines and engineering spaces

   - Gun armour:    Face (max)    Other gunhouse (avg)    Barbette/hoist (max)
    Main:          -              -            9,84" / 250 mm
    2nd:    6,30" / 160 mm          -                  -

   - Armour deck: 1,46" / 37 mm, Conning tower: 6,30" / 160 mm

Machinery:
    Coal fired boilers, simple reciprocating steam engines, 
    Direct drive, 2 shafts, 6 660 ihp / 4 969 Kw = 15,00 kts
    Range 3 000nm at 10,00 kts
    Bunker at max displacement = 1 483 tons (100% coal)

Complement:
    770

Cost:
    £0,894 million / $3,578 million

Distribution of weights at normal displacement:
    Armament: 469 tons, 5,0%
    Armour: 2 361 tons, 25,1%
       - Belts: 969 tons, 10,3%
       - Torpedo bulkhead: 0 tons, 0,0%
       - Armament: 944 tons, 10,0%
       - Armour Deck: 388 tons, 4,1%
       - Conning Tower: 60 tons, 0,6%
    Machinery: 1 511 tons, 16,1%
    Hull, fittings & equipment: 3 576 tons, 38,1%
    Fuel, ammunition & stores: 1 142 tons, 12,2%
    Miscellaneous weights: 335 tons, 3,6%

Overall survivability and seakeeping ability:
    Survivability (Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
      7 286 lbs / 3 305 Kg = 10,2 x 12,6 " / 320 mm shells or 1,0 torpedoes
    Stability (Unstable if below 1.00): 1,15
    Metacentric height 3,1 ft / 0,9 m
    Roll period: 14,5 seconds
    Steadiness    - As gun platform (Average = 50 %): 100 %
            - Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,79
    Seaboat quality  (Average = 1.00): 2,00

Hull form characteristics:
    Hull has rise forward of midbreak
    Block coefficient: 0,619
    Length to Beam Ratio: 5,22 : 1
    'Natural speed' for length: 17,82 kts
    Power going to wave formation at top speed: 46 %
    Trim (Max stability = 0, Max steadiness = 100): 50
    Bow angle (Positive = bow angles forward): -36,00 degrees
    Stern overhang: 0,00 ft / 0,00 m
    Freeboard (% = measuring location as a percentage of overall length):
       - Stem:        21,46 ft / 6,54 m
       - Forecastle (12%):    21,46 ft / 6,54 m
       - Mid (59%):        20,93 ft / 6,38 m (17,95 ft / 5,47 m aft of break)
       - Quarterdeck (10%):    18,44 ft / 5,62 m
       - Stern:        18,44 ft / 5,62 m
       - Average freeboard:    20,01 ft / 6,10 m

Ship space, strength and comments:
    Space    - Hull below water (magazines/engines, low = better): 92,7%
        - Above water (accommodation/working, high = better): 115,0%
    Waterplane Area: 14 382 Square feet or 1 336 Square metres
    Displacement factor (Displacement / loading): 99%
    Structure weight / hull surface area: 149 lbs/sq ft or 726 Kg/sq metre
    Hull strength (Relative):
        - Cross-sectional: 0,85
        - Longitudinal: 4,47
        - Overall: 1,00
    Hull space for machinery, storage, compartmentation is adequate
    Room for accommodation and workspaces is adequate
    Ship has slow, easy roll, a good, steady gun platform
    Excellent seaboat, comfortable, can fire her guns in the heaviest weather
 

24 komentarze:

  1. Okręt o bardzo nowoczesnej sylwetce i awangardowym zestawie i usytuowaniu artylerii. Pod tym względem "przebija" wiele realnych okrętów, które weszły do służby nawet dobrych kilka lat później. Z tego wynika z kolei znaczący potencjał modernizacyjny, który pozwoliłby na czynną służbę (choćby i we flocie kolonialnej!) nawet do końca I dekady XX wieku. Oczywiście konieczna byłaby wymiana dział i pancerza (stal chromoniklowa lub typu compound, a jeśli byłaby realizowana około 1895 r. to stal Harveya) oraz kotłów (najlepiej również i maszyn na potrójnej ekspansji). Oczywiście, jeśli rozpatrywać taką modernizację na lat 90-te XIX wieku to zapewne nie obyłoby się bez demontażu żaglowania. Bardzo ciekawa propozycja Autora. Gratuluję konceptu i jego wykonania.
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przebudowa w trakcie służby byłaby wysoce prawdopodobna. Np. na kształt faktycznie dokonywanych na okrętach francuskich z lat 70-tych, które w służbie dotrwały do I dekady XX w. Najbardziej prawdopodobne byłoby, jak sądzę, likwidacja omasztowania i ożaglowania, wymiana kotłów połączona z redukcją liczby kominów, wymiana artylerii średniej na szybkostrzelną, zwiększenie liczby działek małokalibrowych. Zapewne dokonano by także wymiany dział 320 mm na nowocześniejsze, zapewne o mniejszym kalibrze ale większej prędkości wylotowej. Natomiast o ile dobrze pamiętam, na żadnym z francuskich pancerników nie dokonywano wymiany pancerza, więc i tu by chyba do niej nie doszło.
      dV

      Usuń
    2. Operacja wymiany pancerza była jednak dość często praktykowana, choć nie we Francji. Na pochodzących z tego samego okresu pancernikach typu "Sachsen" Niemcy nawet wymienili (u schyłku XIX wieku) pancerz żelazny na najnowszy, cementowany metodą Kruppa.
      ŁK

      Usuń
    3. Zdarzało się, ale czy często? Pojedyncze przypadki da się wskazać, ale za dużo chyba ich nie będzie. W tej chwili oprócz wspomnianego Sachsen, na myśl przychodzi mi tylko portugalski Vasco da Gama.
      dV

      Usuń
    4. Dużo ich nie było, ale precedensy są! :)
      ŁK

      Usuń
    5. Nasunął mi się w międzyczasie jeden problem z potencjalną przebudową okrętu. Mianowicie, ma on drewniany kadłub (a w najlepszym razie kadłub składający się z metalowego szkieletu i drewnianego poszycia). To trochę komplikuje sprawę. Nie żeby czyniło przebudowę niemożliwą, ale jednak czyni ją nico mniej uzasadnioną. W rzeczywistości bardzo obszernym przebudowom poddawano jednak raczej okręty z żelaznym kadłubem, a te drewniane raczej odpuszczano, albo modernizowano w ograniczonym zakresie. Ale to jeszcze musze prześledzić.
      dV

      Usuń
    6. To zmienia postać rzeczy. Sądziłem, że okręt, który wszedł do służby w połowie lat 70-tych miał jednak żelazny kadłub.
      ŁK

      Usuń
    7. Niestety, Francuzi mieli wówczas duże kłopoty z budowaniem żelaznych kadłubów. Właściwie aż do 1876 r. wszystkie ich pancerniki były drewniane, a tylko pojedyncze (Couronne, Heroine, Friedland) były wykonane z żelaza. Miały jednak charakter eksperymentalny i uchodzą za nieudane. Dopiero od połowy lat 70-tych zaczęli budować okręty z żelaza. Jeszcze Colbert i Trident z lat 1875 i 1876 były drewniane, ale Redoutable z 1876 r. już był żelazny, co potem stało się regułą.
      Te drewniane okręty dotrwały w służbie do lat 90-tych, czasem do pierwszych lat XX w., ale już w podrzędnych rolach i nie były znacząco modernizowane. Dopiero wspomniany Redoutable, czy jego zmodernizowane warianty (Courbet i Devastation) doczekały się znaczniejszych przebudów i służyły nieco dłużej (formalnie do końca I dekady XX w., faktycznie już parę lat wcześniej przeszły do rezerwy)
      dV

      Usuń
  2. Ale z tak postawionym masztem, to okręt nie pójdzie na żaglach, gdyż siła nacisku wysteruje go na wiatr i nic wysiłki utrzymania kursu nie pomogą, nie będzie słuchał steru, karol flibustier ps. projekt faktycznie przyjemny i fajny dla oka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale który maszt masz na myśli? Ten który "przestawiłem" czyli grotmaszt? Wydaje mi się, że w zaproponowanej konfiguracji okręt ma maszty rozmieszczone jak na typowej barkentynie. A przecież wiadomo, że takie jednostki istnieją i jakoś pływają.
      Inna sprawa, że dla okrętu wojennego z lat 70-tych XIX w. napęd żaglowy jest już drugorzędnym i rozmieszczenie masztów często wtedy bywał już daleki od optimum z żeglarskiego punktu widzenia. To, jak okręt sprawował się pod samymi żaglami nie miało już znaczenia dla jego oceny jako jednostki bojowej, bowiem walczył już pod parą, a żagle używał tylko do oszczędności paliwa przy długich przelotach. Znaczenie ważniejsze od własności żeglarskich stawały się już wtedy inne cechy (np. rozmieszczenie ciężkiej artylerii), przed którymi rozmieszczenie omasztowania musiało jednak ustąpić. A wkrótce - w ogóle zniknęło z pokładów. Tak jak na np. Amiral Duperre, który projektowano z żaglami (są nawet takie ryciny), a najwyraźniej nigdy z żaglami nie pływał.
      dV

      Usuń
    2. Tak, chodzi o przestawiony maszt, który na sto procent miałby żagle rejowe, skoro miałby służyć do faktycznej żeglugi. Ale z drugiej strony, wtedy już rola żagli była marginalizowana z powodu coraz sprawniejszych maszyn parowych, karol flibustier

      Usuń
    3. A jednak było całkiem sporo okrętów z ożaglowaniem typu barkentyna, czyli bez żagli rejowych na grotmaszcie i jakoś pływały. Z przykładów mogę przytoczyć np. austriacki Kaiser (z 1871 r., ex-OL), Erzherzog Ferdinand Max z 1865 r. (pod koniec służby), Prinz Eugen z 1877 r. (po redukcji ożaglowania w 1880 r.), rosyjski Pierwieniec z 1863 r., okręty obrony wybrzeża (monitory) typu Admirał Łazariew, włoski Principe di Carignano z 1861 r., francuskie pancerniki Ocean z 1868 r., Redoutable z 1876 r., Trident z 1876 r., a nawet słynna Gloire w którymś momencie swojej służby.
      Generalnie takie układ ożaglowania musiał być funkcjonalny, skoro w ogóle zaistniał i był stosowany. Przecież na pozostałych masztach (grot- i bezanmaszt) też były żagle, tyle że nie rejowe a gaflowe.
      dV

      Usuń
    4. Tak, jak to ma być barkentyna, a nie brygantyna, to miejsce na maszt ok, bo gaflowe pasqudztwo nie mieściłoby się pomiędzy kominami, karol flibustier

      Usuń
    5. Dokładnie, barkentyna :)
      dV

      Usuń
  3. Okręt dobrze osadzony w realiach i ładnie narysowany, chociaż w realnej eksploatacji problemem byłby deficyt miejsca na pokładzie dla obsługi ożaglowania. Układ uzbrojenia wskazywałby (co niekoniecznie było wadą) na niezdecydowanie projektantów co do sposobu użycia jednostki w walce. Duży zawał burtowy i cytadela centralna z dwoma stanowiskami strzelającymi prze dziób wskazują na dostosowanie jednostki do walki taranowej. Nic dziwnego - cztery lata po bitwie p[od Lissą taranowanie jawiło się jako efektywny środek walki. Ale artyleria główna jest projektowana pod kątem walki w linii - wieża "A" strzelając do przodu podczas próby taranowania skasowałaby bukszpryt... Problemu nie byłoby, gdyby zastosować 2 barbety na dziobie - jak na "Amiral Duperre". W przypadku barbet jednodziałowych kalkulacja ciężarów nie zmieniłaby się chyba znacząco.
    kk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie okręt można postrzegać jako owoc pewnego niezdecydowania. Przy czym – niekoniecznie musi to być wada :) Wygląda bowiem jakby jednostka ta nadawała się zarówno do walki w linii (co ostatecznie okazało się najkorzystniejsze), jak również do taranowania, gdy nadarzy się ku temu okazja (co było wówczas modne, ale z perspektywy okazało się nie tak znowu efektywne, jak się ówczesnym wydawało). Zatem można powiedzieć, że to taki kompromis, owoc z jednej strony ostrożności, z drugiej – dalekowzroczności projektanta :)

      Co do deficytu miejsca na obsługę żagli – trochę to niestety tak wygląda, zwłaszcza z uwagi na zawał burtowy dający mało powierzchni pokładu pogodowego. Dlatego też układ barkentyny a nie pełnorejowca – który do obsługi żagli potrzebuje jeszcze więcej miejsca i przede wszystkim – liczniejszej załogi. Niestety, trzeba się z ta niedogodnością pogodzić, co jest o tyle łatwiejsze, że napęd żaglowy ma już tylko pomocniczy charakter, służy do oszczędności węglach na dalekich przelotach i nie przewiduje się użycia go w boju. Natomiast, jeśli jednak okazało by się, że mimo to jest niewygodny w stopniu nieakceptowalnym, to mogę sobie wyobrazić jego dalsze ograniczenie, np. poprzez zastosowanie jedynie ożaglowania gaflowego (czyli de facto likwidacje rei). Był nawet taki precedens – pancernik Richelieu z 1873 r.: https://en.wikipedia.org/wiki/French_ironclad_Richelieu#/media/File:French_ironclad_Richelieu.png

      Co do barbet pojedynczych na dziobie – wypowiem się wieczorem jak będę miał dostęp do programu. Aczkolwiek intuicyjnie wyczuwam, że będzie to rozwiązanie nieco cięższe.
      dV

      Usuń
    2. Okazało się, że wariant z dwiema pojedynczymi barbetami z przodu okazał się niewiele tylko cięższy. Wystarczyło dodać 200 ton wyporności (normalna 9600 ton), by parametry okrętu się spięły ;)
      dV

      Usuń
    3. Przy okazji ciekawostka dot. Amiral Duperre. Wg opisu na wikipedii został zaprojektowany z ożaglowaniem szkunera, ale przed ukończeniem zostało ono usunięte. jednakże załączone ryciny pokazują okręt z pełnym ożaglowaniem rejowym, a na jednym ze zdjęć widać trzy maszty z gaflami, na których chyba można się dopatrzyć zrefowanych żagli: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/b/b5/French_ironclad_Amiral_Duperre_NH_74945.jpg
      Możliwe więc, że okręt raczej zaprojektowano jako pełnorejowiec, a ukończono jako szkuner?
      link do artykułu: https://en.wikipedia.org/wiki/French_ironclad_Amiral_Duperr%C3%A9
      dV

      Usuń
    4. 200 ton to niewiele - na etapie projektowania niewielkie przegłębienie na dziób można byłoby skorygować umieszczając cytadelę kilka metrów bliżej rufy.
      Gdy idzie o walory bojowe tak przeprojektowanego okrętu, to moim zdaniem by wzrosły - a ściślej mówiąc tak w latach 70.XIX w. by to widziano. Co prawda salwa burtowa byłaby słabsza o 25%, ale zmniejszyłoby się oddziaływanie armat na kadłub - w projekcie spore ("Recoil effect: 0,79), chociaż jeszcze dopuszczalne. Armaty strzelałyby więc dokładniej, chociaż szału by nie było. We wspomnieniach adm. George Ballarda (Admiral G.A.Ballard, The Black Battlefleet, Greenwich 1980) jest wzmianka, że w połowie lat 70.XIX w. listwowe przyrządy celownicze na okrętach brytyjskich były wycechowane do 4 tys. jardów (3660 m), ale bardzo rzadko próbowano strzelać na więcej niż jedną piątą tego dystansu... To dlatego długo wierzono w walory taktyki taranowania.
      Natomiast w boju taranowym armaty strzelające przed dziób zwiększały możliwości atakującego okrętu, umożliwiając porażenie przeciwnika na dystansie, na którym łatwiej było osiągnąć trafienie niż na większych dystansach. Zauważmy też, że strzelające przed dziób ciężkie armaty mniej oddziaływały na ruchy kadłuba niż przy walce w linii) jeszcze przed uderzeniem. W konfiguracji z artylerią główną ustawioną w trójkąt (i dwoma armatami strzelającymi przed dziób) okręt miałby zatem o wiele większe możliwości wykonania skutecznej szarży na przeciwnika niż przy ustawieniu armat w osi symetrii okrętu.
      Teoretycznie jeszcze lepszym ustawieniem, gdyż umożliwiającym użycie całej artylerii zarówno w boju taranowym, jak i w walce w linii, byłby układ 2 wież ustawionych ukośnie (jak na "Inflexible") - w praktyce jednak przy strzelaniu do przodu ogień umieszczonych na śródokręciu wież demolowałby nadbudówki, w walce zaś liniowej użycie obu wież byłoby możliwe w wąskim zakresie kątowym.
      kk

      Usuń
    5. Autokorekta.
      Jest: "Zauważmy też, że strzelające przed dziób ciężkie armaty mniej oddziaływały na ruchy kadłuba niż przy walce w linii) jeszcze przed uderzeniem."
      Winno być: "Zauważmy też, że strzelające przed dziób ciężkie armaty mniej oddziaływały na ruchy kadłuba niż przy walce w linii. Oznaczało to relatywnie większe prawdopodobieństwo trafienia przeciwnika ciężkim pociskiem jeszcze przed uderzeniem tarana."
      kk

      Usuń
    6. Z punktu widzenia taranowania faktycznie układ z dwoma pojedynczymi barbetami mógłby się lepiej sprawdzić. No ale pierwowzór (model z linku) był taki jaki był, więc takim go odwzorowałem;)
      Co do układu diagonalnego, to jednak przy strzelaniu wzdłuż własnej osi symetrii w okręt taranowany, jego walory były dość iluzoryczne. Strzelać z obydwu wież dało by się tylko gdyby okręt przeciwnika byłby dokładnie na wprost dziobu. Ale on przecież też się porusza i nie będzie taranującemu ułatwiał zadania, wobec czego sytuacja ta będzie zachodzić incydentalnie.
      Niemniej, co najmniej dwa okręty diagonalne dla floty francuskiej były na blogu, postaram się je odszukać;)
      dV

      Usuń
    7. A oto i one: https://springsharp.blogspot.com/2020/07/francuski-pancernik-tourville-z-1879-r.html
      https://springsharp.blogspot.com/2025/01/francuskie-pancerniki-typu-brennus.html
      dV

      Usuń
    8. Strzelanie na wprost miałoby zastosowanie nie tylko w walce taranowej, ale i w boju pościgowym - "idealny" okręt projektowany dla takich zastosowań miałby trzy stanowiska artylerii głównej, podwójne lub pojedyncze, umieszczone na planie trójkąta: dwa na dziobie, jedno na rufie. Wadą układu byłaby możliwość użycia zaledwie 2/3 armat, pomijając teoretyczną szansę strzelania całą artylerią w kierunku rufy w trakcie odwrotu. Ale przy boju pościgowym, a także taranowym, strzelająca do przodu, umieszczona bliżej dziobu artyleria nie demolowałaby wyposażenia, jak w układzie diagonalnym.
      Czy perspektywa strzelania dokładnie na wprost dziobu byłaby incydentalna? Nie sądzę. O ile przy braku przewagi prędkości okrętu atakującego broniący się przed taranowaniem okręt miałby mnóstwo możliwości uniknięcia kolizji, to trudność utrzymania dziobu na linii celu wystąpiłaby dopiero w fazie finalnej ataku, gdy wzrosłyby prędkości kątowe obu jednostek. Natomiast wcześniej, w fazie zbliżania się, wystarczyłyby drobne korekty kursu, by utrzymać cel na linii dziobu. Atakujący okręt celowałby wtedy całym kadłubem (jak czyniły to okręty podwodne podczas obu wojen światowych).
      Oczywiście rozpisywanie się na temat taktyki taranowej może robić dziwne wrażenie, skoro poza Lissą (1866) nie została ona nigdzie efektywnie użyta. Dopóki jednak ciężkie armaty nie były w stanie precyzyjnie trafiać (a więc do końca XIX w.), a rozwój broni torpedowej nie uczynił poruszania się w gęstym skupisku (przypominającym dawny szyk roju) absurdalnym proszeniem się o ciężkie straty, zainteresowanie perspektywą zakończenia walki przez uderzenie opancerzonym taranem było nieuchronne. Interesowali się nią także uznani teoretycy marynarki, jak wiceadm. Philip Howard Colomb. Potem, gdy rozwój techniki stworzył nowe możliwości, taktyka taranowa odeszła do lamusa. Przez jakiś cas przypominał o niej kształt dziobnicy, pochylonej pod ujemnym kątem, a także lokowanie wyrzutni torpedowych pod dziobnicą (Niemcy).
      kk

      Usuń
    9. Moja uwaga dotyczyła wyłącznie okrętów z diagonalnym ustawieniem artylerii – czyli na śródokręciu, lub w jego pobliżu, przy burtach, w sytuacji gdy wzdłuż osi symetrii aż do samego dziobu ciągnie się nadbudówka. Wtedy aby prowadzić ogień z obydwu stanowisk cel musi być idealnie na wprost. A to jest mocno utrudnione nie tylko przez manewrowanie celu (okręt uciekający też może zmieniać kurs), ale również falowanie, a więc kołysanie i przechyły kadłuba, myszkowanie dziobu itp. W efekcie sposobność prowadzenia ognia z całej artylerii na dziób może się pojawiać zaskakująco rzadko. Choć jak bardzo rzadko to trudno orzec, bo ówczesne okręty zasadniczo nie zostały przetestowane w boju. Do tego dochodzą wspomniane uszkodzenia nadbudówki czy pokładu od podmuchu.
      Natomiast w przypadku ustawienia takiego jak na Amiral Duperre oczywiście nic takiego nie zachodzi (może oprócz uszkodzeń takielunku, o ile jest w polu rażenia) i nie mam wątpliwości co do możliwości strzelania z dział w obydwu barbetach w kierunku dziobu.
      W ogóle ustawienie dział w trójkąt może być ciekawym pomysłem na kolejną symulację. Takich okrętów faktycznie kilka było (Jekatierina II, niemieckie POW-y), a także pojawiał się ten pomysł w niezrealizowanych projektach (np. wstępne przymiarki do KL Invincible).
      dV

      Usuń