niedziela, 7 grudnia 2025

Projekt lotniskowca z 1910 r.

Jednym z najwcześniejszych pomysłów na okręt lotniczy (a może w ogóle pierwszym?) była propozycja ppłk. Kanokotina z 1910 r. przebudowy wycofanego z eksploatacji monitora (okrętu obrony wybrzeża) Admirał Łazariew z 1867 r. (!) Co ciekawe, w swym kształcie miał to być zadziwiająco „dojrzały” okręt – bo z ciągłym pokładem lotniczym, hangarem poniżej, i dwiema windami zapewniającymi komunikację pokładu lotniczego i hangaru. Okręt ponoć miał zabierać 10 albo aż 25 samolotów (zapewne Bleriotów XI, na co wskazuje jedna z wizualizacji, pochodząca chyba z epoki), co też robi spore wrażenie (ze względu na rozmiary za bardziej prawdopodobną uważam jednak tą pierwszą liczbę). Jednostka miała być gładkopokładowa (bez wysepki), z mostkiem na śródokręciu poniżej pokładu lotniczego i rozdwojonym kominem odprowadzającym dym na obydwie burty. Pokład miał być wyposażony w liny hamujące. Nic nie wiadomo o uzbrojeniu artyleryjskim, na żadnej z wizualizacji nie widać jakichkolwiek działek, aczkolwiek uznałem że coś jednak by się przydało i ustawiłem na nim 4 działa kal. 120 mm i 4 – 75 mm.  Niestety, nie wiadomo za bardzo jakie zadania stawiano przed tą jednostką – czy miał to być okręt eksperymentalny, szkolny, współdziałający z flotą liniową, czy może była to po prostu luźna koncepcja bez specjalnego uzasadnienia? Jakkolwiek by nie było, trzeba przyznać, że twórca wykazał się zadziwiającym wizjonerstwem i wyczuciem przyszłych trendów. Wymyślić coś takiego w 1910 r., to naprawdę coś. Niemniej, właśnie brak sprecyzowanych poglądów na rolę okrętu z samolotami oraz wysokie koszty (prawdopodobnie trzeba było zamontować zupełnie nowy napęd) przyczyniły się do upadku koncepcji, pomimo iż początkowo dowództwo floty ponoć wykazywało zainteresowanie nim. 










Admirał Łazariew, russian aircraft carrier laid down 1865 (Engine 1910)

Displacement:
    3 468 t light; 3 568 t standard; 3 822 t normal; 4 024 t full load

Dimensions: Length overall / water x beam x draught
    262,01 ft / 261,02 ft x 43,01 ft x 20,51 ft (normal load)
    79,86 m / 79,56 m x 13,11 m  x 6,25 m

Armament:
      4 - 4,72" / 120 mm guns in single mounts, 52,72lbs / 23,91kg shells, 1892 Model
      Quick firing guns in deck mounts 
      on side, evenly spread
      Aft Main mounts separated by engine room
      4 - 2,95" / 75,0 mm guns in single mounts, 12,87lbs / 5,84kg shells, 1892 Model
      Quick firing guns in deck mounts 
      on side ends, evenly spread
    Weight of broadside 262 lbs / 119 kg
    Shells per gun, main battery: 150

Armour:
   - Belts:        Width (max)    Length (avg)        Height (avg)
    Main:    4,49" / 114 mm    254,00 ft / 77,42 m    14,99 ft / 4,57 m
    Ends:    Unarmoured
      Main Belt covers 150% of normal length

   - Gun armour:    Face (max)    Other gunhouse (avg)    Barbette/hoist (max)
    Main:    1,50" / 38 mm    0,98" / 25 mm              -
    2nd:    1,50" / 38 mm    0,98" / 25 mm              -

   - Armour deck: 0,98" / 25 mm

Machinery:
    Coal fired boilers, complex reciprocating steam engines, 
    Direct drive, 1 shaft, 4 414 ihp / 3 293 Kw = 16,00 kts
    Range 3 000nm at 10,00 kts
    Bunker at max displacement = 456 tons (100% coal)

Complement:
    242 - 315

Cost:
    £0,190 million / $0,761 million

Distribution of weights at normal displacement:
    Armament: 33 tons, 0,9%
    Armour: 841 tons, 22,0%
       - Belts: 671 tons, 17,6%
       - Torpedo bulkhead: 0 tons, 0,0%
       - Armament: 27 tons, 0,7%
       - Armour Deck: 143 tons, 3,7%
       - Conning Tower: 0 tons, 0,0%
    Machinery: 294 tons, 7,7%
    Hull, fittings & equipment: 2 050 tons, 53,7%
    Fuel, ammunition & stores: 353 tons, 9,2%
    Miscellaneous weights: 250 tons, 6,5%

Overall survivability and seakeeping ability:
    Survivability (Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
      4 902 lbs / 2 223 Kg = 148,8 x 4,7 " / 120 mm shells or 1,5 torpedoes
    Stability (Unstable if below 1.00): 1,15
    Metacentric height 1,8 ft / 0,6 m
    Roll period: 13,3 seconds
    Steadiness    - As gun platform (Average = 50 %): 59 %
            - Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,06
    Seaboat quality  (Average = 1.00): 1,18

Hull form characteristics:
    Hull has a flush deck
    Block coefficient: 0,581
    Length to Beam Ratio: 6,07 : 1
    'Natural speed' for length: 16,16 kts
    Power going to wave formation at top speed: 51 %
    Trim (Max stability = 0, Max steadiness = 100): 50
    Bow angle (Positive = bow angles forward): -43,00 degrees
    Stern overhang: 0,98 ft / 0,30 m
    Freeboard (% = measuring location as a percentage of overall length):
       - Stem:        10,43 ft / 3,18 m
       - Forecastle (15%):    10,01 ft / 3,05 m
       - Mid (50%):        8,46 ft / 2,58 m
       - Quarterdeck (8%):    9,48 ft / 2,89 m
       - Stern:        9,48 ft / 2,89 m
       - Average freeboard:    9,28 ft / 2,83 m
    Ship tends to be wet forward

Ship space, strength and comments:
    Space    - Hull below water (magazines/engines, low = better): 40,2%
        - Above water (accommodation/working, high = better): 56,3%
    Waterplane Area: 7 865 Square feet or 731 Square metres
    Displacement factor (Displacement / loading): 197%
    Structure weight / hull surface area: 162 lbs/sq ft or 791 Kg/sq metre
    Hull strength (Relative):
        - Cross-sectional: 1,69
        - Longitudinal: 3,84
        - Overall: 1,83
    Hull space for machinery, storage, compartmentation is excellent
    Room for accommodation and workspaces is cramped

10 planes 

13 komentarzy:

  1. Projekt rzeczywiście bardzo dojrzały koncepcyjnie. Jedyna wada, która rzuca mi się w oczy to niewielkie rozmiary okrętu. Trochę to dziwne, że nie wybrano innego (nawet również wiekowego) okrętu, którego kadłub pozwalałby na zainstalowanie pokładu lotniczego większej długości. Mam tu na uwadze np. nieźle opancerzoną fregatę (krążownik pancerny) "Pamiat' Azova". Jako okręt eksperymentalny propozycja całkowicie akceptowalna, która powinna doprowadzić do zbudowania większego okrętu, już całkowicie bojowego, około lat 1915 - 1916.
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to faktycznie dość dziwne, ale tłumaczę to sobie w ten sposób, że projekt zapewne miał niski priorytet (może poza uważaniem samego pomysłodawcy;)) i decydenci nie byli skłonni ryzykować przebudowy czegoś większego i potencjalnie bardziej przydatnego, jak np. wspomniany Pamiat Azowa. Ale w sumie nic straconego – Pamiat Azowa dotrwał w roli szkolnej do PWS, zatem w wypadku pomyślnego przebiegu testów na Admirale Łazariewie, mógłby stać się on kolejnym etapem rozwoju okrętów lotniczych we flocie rosyjskiej. Kto wie, czy już nie z epizodami bojowymi? Flota bałtycka wykorzystywała bowiem w trackie działań w czasie PWS transportowiec wodnosamolotów Orlica (przebudowany ze statku handlowego), zatem mając o do dyspozycji okręt z ciągłym pokładem lotniczym, z pewnością nie omieszkano by z niego skorzystać. Zresztą, może to być tematem któregoś z kolejnych postów na blogu :)
      dV

      Usuń
    2. Zachęcam w odniesieniu do końcowej konkluzji! :)
      ŁK

      Usuń
    3. Pamiat Azowa wydaje się chwilowo najlepszym z dostępnych „kandydató” do takiej przebudowy. Całkiem niestary, bo wodowany w 1888 r., ale już od 1909 r. wycofany z pierwszej linii. Dość długi (118 m), w sam raz nadaje się na okręt lotniczy. Potencjalnie lepsze były by teoretycznie Gromoboj i Rossija, ale były zdecydowanie za świeże. Może dopiero w czasie PWS. Skoro Niemcy rozważali przebudowę Roona na transportowiec wodnosamolotów, to przebudowę tych rosyjskich KPZ też mogę sobie wyobrazić.
      dV

      Usuń
    4. "Rossija" to bardzo dobry kandydat. Jako krążownik pancerny, zwłaszcza biorąc pod uwagę niedużą prędkość i fatalny rozkład artylerii głównej, był już całkowicie przestarzały co najmniej od 1910 r.
      ŁK

      Usuń
  2. A czy twórca koncepcji przewidział jakieś środki wspomagania startu, czy może tym wczesnym latadłom miały wystarczać własna siła nośna i wiatr? Bo prędkość okrętu tak umiarkowanie by pomagała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej żadnych. Podejrzewam, ze przy ówczesnych lekkich samolotach kawałek płaskiego pokładu nawet przy niewielkiej prędkości wystarczał. Przecież na pancernikach z PWS montowano platformy startowe na wieżach artyleryjskich i to działało. A ile one mogły mieć długości? Ze 20 m to chyba max.
      dV

      Usuń
    2. Istotnie, w sumie mogłoby to podziałać przez całą wojnę, przy ograniczeniu do lekkich maszyn (czyli naturalnym dla tego okresu).

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że dla ówczesnych samolotów nabranie chociaż trochę prędkości było problemem. Dlatego konstrukcje opierały się często o pomysł obniżającej się rampy startowej.
      Za to kompletnie zaskoczyła mnie informacja że "Pokład miał być wyposażony w liny hamujące". Wydaje mi się, że pomysł na liny hamujące to dopiero połowa lat 20-tych.
      H_Babbock

      Usuń
    4. najwyraźniej sam pomysł był starszy niż jego wcielenie w życie, co faktycznie miało miejsce w latach 20-tych. przy czym, nie wykluczam że chodziło tylko o ogólny pomysł a nie szczegółowe rozwiązanie techniczne - skoro sama przebudowa okrętu byłą mocno "patykiem po wodzie pisana". sam pokład natomiast myślę, ze powinien być wystarczający, skoro jest znacznie dłuższy niż opadające w dół platformy startowe na wieżach pancerników.
      dV

      Usuń
  3. Okręt jest tak mały, że nie zapewniałby możliwości operowania samolotami chyba nawet w ich fazie pionierskiej, gdy obciążenie powierzchni nośnej było niewielkie i samoloty wzbijały się w powietrze przy niewielkiej prędkości. Sadzę, że i z tego okręciku mogłyby wystartować, ale wylądować na pewno nie.
    kk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje, że z zastosowaniem lin hamujących lądowanie lekkiego i relatywnie wolno poruszającego się samolotu powinno być możliwe. No, ale o dowody w tej materii trudno...
      dV

      Usuń
    2. Ten system (liny, haki przyczepione do kadłuba, odpowiednio wzmocnionego) należało dopiero wymysleć. Chyba żeby polegał na siatce z lin konopnych, rozpietych w przedniej części pokładu podczas lądowania. Czy jednak po takim lądowaniu samolot nadawałby się do ponownego lotu? Gdyby lotniskowiec był szybszy, możnaby mysleć o wysłaniu na pokład facetów, by przytrzymali samolocik za skrzydła (tego też próbowano przed wynalezieniem aerofiniszerów). Ale w zaprojektowanym wariancie okręt lotniczy byłby powolny, więc siatka musiałaby wyłapywać obiekty poruszające się co najmniej kilkanaście kilometrów na godzinę. Może przy silniejszym wietrze dałoby się zmniejszyć tę wartość jeszcze bardziej...
      kk

      Usuń