czwartek, 26 lutego 2026

Wielki krążownik dla ZSRR

Wielkie krążowniki typu Kronsztad, choć nieukończone, są powszechnie znane. Mniej wiadomo natomiast na temat poprzedniego podejścia ZSRR do tematu okrętów tej klasy. Kiedy w połowie lat 30-tych Stalin zdecydował o budowie floty oceanicznej, rodzimy przemysł stoczniowy nie był w stanie odpowiedzieć na to zapotrzebowanie. Dlatego nawiązano współpracę z Włochami, w tym słynną stocznią Ansaldo, która przedstawiła kilka projektów dużych krążowników zdolnych do zwalczania krążowników waszyngtońskich, w tym finalny projekt z 1936 r., przewidujący jednostkę o wyporności normalnej 23 400 ton i uzbrojoną w 9 dział około 10 cali (nie jest pewne czy dokładnie tyle, czy też 250 mm, spotkałem się z informacjami, że w wariancie dla MW Włoch okręt miał dostać działa 254 mm, a dla MW ZSRR – 250 mm, oczywiście nowego, realnie jeszcze nie istniejącego typu). Projekt cechować miała znaczna prędkość wynosząca 37 w. i bardzo dobre opancerzenie jak na przewidywane zadania – bowiem pancerz pokładu miał mieć 90 mm a pancerz burtowy – 220 mm.
Jak to często się zdarza, projekt został nie do końca pozytywnie zweryfikowany przez springsharpa.    Przy założonej wyporności (22 000 ton standard, 23 00 ton normalna 26 700 ton pełna) nie udało się zbliżyć do prędkości 37 w. Ostatecznie stanęło na 36 w. przy wyporności normalnej 25 500 ton. Pokazuje to z jednej strony, jak trudno było skonstruować wielki krążownik, istotnie szybszy od standardowych krążowników ciężkich, a z drugiej strony – po dokonaniu wspomnianych korekt, okręt wydaje się być jak najbardziej dolny do skutecznego spełniania postawionego przed nim zadania.  

 







Kujbyszew, soviet large cruiser laid down 1937 (Engine 1939)

Displacement:
    23 355 t light; 24 157 t standard; 25 485 t normal; 26 546 t full load

Dimensions: Length overall / water x beam x draught
    792,33 ft / 773,13 ft x 91,83 ft x 24,44 ft (normal load)
    241,50 m / 235,65 m x 27,99 m  x 7,45 m

Armament:
      9 - 9,84" / 250 mm guns (3x3 guns), 476,75lbs / 216,25kg shells, 1938 Model
      Breech loading guns in turrets (on barbettes)
      on centreline ends, majority forward, 1 raised mount - superfiring
      12 - 5,12" / 130 mm guns (6x2 guns), 67,03lbs / 30,40kg shells, 1935 Model
      Dual purpose guns in turrets (on barbettes)
      on side, all amidships, 2 raised mounts - superfiring
      12 - 3,94" / 100 mm guns (6x2 guns), 30,51lbs / 13,84kg shells, 1928 Model
      Dual purpose guns in deck mounts 
      on side, all amidships, 2 raised mounts - superfiring
      16 - 1,77" / 45,0 mm guns (8x2 guns), 2,78lbs / 1,26kg shells, 1932 Model
      Anti-aircraft guns in deck mounts 
      on side ends, evenly spread
      16 - 1,77" / 45,0 mm guns in single mounts, 2,78lbs / 1,26kg shells, 1932 Model
      Anti-aircraft guns in deck mounts 
      on centreline, all aft, all raised mounts - superfiring
    Weight of broadside 5 550 lbs / 2 518 kg
    Shells per gun, main battery: 90
    6 - 21,0" / 533 mm above water torpedoes

Armour:
   - Belts:        Width (max)    Length (avg)        Height (avg)
    Main:    8,66" / 220 mm    443,47 ft / 135,17 m    13,98 ft / 4,26 m
    Ends:    2,36" / 60 mm    313,22 ft / 95,47 m    9,15 ft / 2,79 m
      16,44 ft / 5,01 m Unarmoured ends
      Main Belt covers 88% of normal length
      Main belt does not fully cover magazines and engineering spaces

   - Gun armour:    Face (max)    Other gunhouse (avg)    Barbette/hoist (max)
    Main:    8,66" / 220 mm    4,72" / 120 mm        8,66" / 220 mm
    2nd:    1,97" / 50 mm    1,18" / 30 mm        1,97" / 50 mm
    3rd:    1,18" / 30 mm    0,79" / 20 mm              -
    4th:    0,59" / 15 mm    0,59" / 15 mm              -

   - Armour deck: 1,97" / 50 mm (3,54" / 90 mm over midships), Conning tower: 8,66" / 220 mm

Machinery:
    Oil fired boilers, steam turbines, 
    Geared drive, 4 shafts, 225 166 shp / 167 974 Kw = 36,00 kts
    Range 7 000nm at 14,00 kts
    Bunker at max displacement = 2 389 tons

Complement:
    1 008 - 1 311

Cost:
    £12,290 million / $49,159 million

Distribution of weights at normal displacement:
    Armament: 694 tons, 2,7%
    Armour: 5 839 tons, 22,9%
       - Belts: 2 575 tons, 10,1%
       - Torpedo bulkhead: 0 tons, 0,0%
       - Armament: 1 358 tons, 5,3%
       - Armour Deck: 1 745 tons, 6,8%
       - Conning Tower: 162 tons, 0,6%
    Machinery: 6 092 tons, 23,9%
    Hull, fittings & equipment: 10 580 tons, 41,5%
    Fuel, ammunition & stores: 2 129 tons, 8,4%
    Miscellaneous weights: 150 tons, 0,6%

Overall survivability and seakeeping ability:
    Survivability (Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
      32 796 lbs / 14 876 Kg = 68,8 x 9,8 " / 250 mm shells or 2,7 torpedoes
    Stability (Unstable if below 1.00): 1,26
    Metacentric height 6,7 ft / 2,1 m
    Roll period: 14,9 seconds
    Steadiness    - As gun platform (Average = 50 %): 43 %
            - Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,29
    Seaboat quality  (Average = 1.00): 0,74

Hull form characteristics:
    Hull has rise forward of midbreak
    Block coefficient: 0,514
    Length to Beam Ratio: 8,42 : 1
    'Natural speed' for length: 27,81 kts
    Power going to wave formation at top speed: 58 %
    Trim (Max stability = 0, Max steadiness = 100): 50
    Bow angle (Positive = bow angles forward): 24,00 degrees
    Stern overhang: 6,99 ft / 2,13 m
    Freeboard (% = measuring location as a percentage of overall length):
       - Stem:        27,43 ft / 8,36 m
       - Forecastle (21%):    25,92 ft / 7,90 m
       - Mid (70%):        24,44 ft / 7,45 m (16,96 ft / 5,17 m aft of break)
       - Quarterdeck (19%):    16,96 ft / 5,17 m
       - Stern:        17,45 ft / 5,32 m
       - Average freeboard:    23,00 ft / 7,01 m
    Ship tends to be wet forward

Ship space, strength and comments:
    Space    - Hull below water (magazines/engines, low = better): 98,8%
        - Above water (accommodation/working, high = better): 201,6%
    Waterplane Area: 47 914 Square feet or 4 451 Square metres
    Displacement factor (Displacement / loading): 107%
    Structure weight / hull surface area: 156 lbs/sq ft or 761 Kg/sq metre
    Hull strength (Relative):
        - Cross-sectional: 0,99
        - Longitudinal: 1,10
        - Overall: 1,00
    Hull space for machinery, storage, compartmentation is adequate
    Room for accommodation and workspaces is excellent
    Poor seaboat, wet and uncomfortable, reduced performance in heavy weather
 

26 komentarzy:

  1. Efektowna jednostka z włoskiej szkoły budownictwa okrętowego. Sprawdziłaby się zapewne w roli CA-killera. Co do artylerii to jednak obstawiałbym 254 mm, jako tradycyjny kaliber we flocie rosyjskiej, choć bardziej odpowiadałyby mi działa 305 mm (2 x III), a w superpozycji np. dodatkowe armaty DP 100 mm (2 x II). Dziwi trochę obecność 2 kalibrów artylerii DP. Realne są raczej działa 100 mm
    zwane w Sowietach "Minizini". Zamiast 130 mm proponowałbym raczej działa 152 mm SP (4 x II). Poziom opancerzenia bardzo solidny, gdy uwzględni się fenomenalną prędkość, która pozwoli uchylać się od pojedynku z nowoczesnymi pancernikami. Warto zauważyć, że w chwili ukończenia okrętu byłyby dostępne nowoczesne działka automatyczne 37 mm.
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że wróciłeś! :)
      ŁK

      Usuń
    2. A ta rufowa wieża, to ten metr do góry dlaczego? karol flibustier

      Usuń
    3. A, i odnośnie armatek pod wieżą główną na dziobie, to popatrzmy sobie, jak to żeglowało się na Atlantyku takim mastodontom i dlaczego one są łagodnie mówiąc dyskusyjne https://www.youtube.com/watch?v=F63nXdepNxk karol flibustier

      Usuń
    4. @ŁK - tak, wracam po krótkiej przerwie i jedziemy dalej z blogiem ;)

      Usuń
    5. Co do kalibru, to sugerowałem sie tym, ze Rosjanie około PWS przeszli z systemu calowego na metryczny, więc skoro były informacje po kalibrze 250, to uznałem go za możliwy. Ale 254 też jest możliwy, bo nie byli w tym specjalnie konsekwentni. Co do dział 130 i 100 - mimo iż formalnie uniwersalne, to chyba traktowali je jednak odpowiednio jako działo zasadniczo przeciwokerętowe (130) i ciężkie przeciwlotnicze (100), stąd zapewne taka konfiguracja
      dV

      Usuń
    6. Działek 37 mm nie zastosowałem (i chyba w projakcie ich nie było), bo projekt okrętu był o parę lat starszy, gdy tych działek nie było. W 1939 r. one dopiero chyba zaprojektowano, a w użyciu były dopiero w latach 40-tych?
      dV

      Usuń
    7. @ karol flibustier. Warunki żeglugi na północnym Atlantyku jakoś nie przeszkadzały podczas DWS, Anglikom wstawiać działka plot na pokładzie gdzie popadło, byle miały duże kąty ostrzału.
      Peperon

      Usuń
    8. Jak by la potrzeba (a zazwyczaj była), to wszyscy je pchali gdzie popadnie. Amerykanie, Japończycy, Brytyjczycy, właściwie wszyscy.
      dV

      Usuń
    9. Niby tak, ale porównaj pod względem pogody środkowy Pacyfik z północnym Atlantykiem. A angielskie okręty systematycznie i praktycznie przez całą wojnę operowały za kręgiem polarnym.
      Peperon

      Usuń
  2. @karol flibustier - za wieżą jest hangar (takie specyficzne włoskie rozwiązanie) i dlatego wieże jest podniesiona. Tak było też np. na Littorio.
    dV

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie na Littorio nie było hangaru. A tutaj konstrukcja za rufową wieżą ma wysokość całkowitą 2,28m. Czyli wysokość ewentualnego pomieszczenia jakieś 2m. To absolutnie za mało na hangar.
      H_Babbock

      Usuń
    2. Ach, hangar dla wodnosamolotu, no tak, koncepcja bez windy, tylko z wjazdem nieco w dół. Tak pono bywało, widziałem gdzieś w sieci dyskusje, czy to było rozwiązanie całkowicie podpokładowe, czy też pod nadbudówkę wpuszczoną w kadłub, ale to akurat w tym przypadku mało ważne, bo chodziło o zasadność podniesienia wieży artyleryjskiej i jest zasadne wtedy, karol flibustier

      Usuń
    3. Tak mi się wydaje że tak to właśnie miało być. A czas pewno było tak na Littorio, to by trzeba przestudiować plany. Ale słyszałem o takim właśnie rozwiązaniu.
      dV

      Usuń
    4. Czas=czy. Autokorekta...

      Usuń
    5. Tom 9 Macieja Chodnickiego, str 127, jednoznacznie stwierdza, że w projekcie z roku 1936 przewidywano hangar, ale w ostatecznym projekcie z 198 hangaru nie było. Ponadto rysunek Littorio z książki Szoszkiewicza (Pancerniki II wś) i z Navypedii to potwierdzają.
      Wydaje mi się, że skomplikowane hangary (być może ze "skośnym" wpuszczaniem samolotu - ale tu nie jestem pewien), miały okręty Niemieckie. Z tym, że były to hangary na śródokręciu
      H_Babbock

      Usuń
    6. Niemieckie okręty miały skośny wjazd do hangaru, ale względem płaszczyzny symetrii (np. Bismarck), a nie względem poziomu pokładu.
      Co do typu Littorio to w realu hangaru nie miały. Ich rufowa wieża dział 381 mm była podniesiona raczej ze względu na swobodę obrotu nad rufowymi wieżami dział 152 mm. Można sobie to zobrazować przy pomocy cyrkla na dowolnym planiku (rzucie pokładu).
      Peperon

      Usuń
    7. Albo wieże rufową 381 podniesiono ze względu na wyposażenie lotnicze na rufie. A skoro i tak była podniesiona, to wieże rufowe 152 można było cofnąć.
      H_Babbock

      Usuń
    8. Całkiem możliwe, że mogło być i w ten sposób.
      Peperon

      Usuń
  3. Duży i BARDZO drogi okręt, deklasujący krążowniki "waszyngtońskie". Zapewne w roli rajdera grasującego na liniach komunikacyjnych miałby nieco więcej atutów od niemieckich pancerników kieszonkowych, chociaż piętą achillesową byłby jego niedostateczny zasięg.
    Ułomności projektu wielkiego krążownika to:
    1) koszty (no, ale przecież na biedne państwo nie trafiło!),
    2) trochę za mały zasięg jak na zastosowania rajderskie,
    3) niska jak na okręt tej wielkości odporność na trafienia torpedami,
    4) negatywne dla ZSRR reperkusje polityczne w krajach zachodnich. Podejmujące budowę takich jednostek państwo robotników i chłopów mogłoby deklarować zamiar walki z "faszyzmem" - ale przecież to nie Niemcy i Włochy dominowały na liniach żeglugowych, ale mocarstwa anglosaskie. Budowa takiego okrętu demaskowałaby agresywne intencje państwa Stalina.
    Na pewno okręt byłby silniejszy od wszystkich krążowników, a szybszy od pancerników, włączając krążowniki liniowe. Miałby zatem swoją niszę operacyjną, tyle że na nisza zamknęła się podczas II wojny światowej. Cezurą był rok 1941, gdy "Bismarck", też mający swoją "niszę" uległ w wyniku skoordynowanej akcji lotnictwa i okrętów nawodnych. "Kujbyszew" wtedy wchodziłby do służby...
    KK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie czy to faktycznie miał być okręt korsarski? Ja nie trafiłem na takie informacje, natomiast mogę sobie wyobrazić użycie takiego okrętu np. do "szrapania" przeciwnika np. na Bałtyku, względnie Morzu Czarnym.
      dV

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzej, wywal tego "pioniera"...
      Piotrek

      Usuń
    2. Współczesny Adam Weishaupt? :)
      ŁK

      Usuń
    3. done :)
      dV

      Usuń
    4. Good job

      Usuń