niedziela, 10 marca 2024

Przebudowa pancernika Piotr Wielikij

 Rosyjski pancernik wieżowy Piotr Wielikij z 1872 r. był swego czasu jednym z najbardziej nowatorskich okrętów świata, jednakże w latach 90-tych XIX w. był już uważany za przestarzały. Pojawił się więc pomysł jego daleko idącej przebudowy, którą nawet rozpoczęto w 1898 r. Zakładała ona podniesienie wież o 7,5 stopy (2,3 m) co zapewne oznaczało po prostu podwyższenie kadłuba o jeden pokład na dziobie i o 2 na rufie (pierwotnie kadłub w tym miejscu ledwo wystawał nad LW). Pomiędzy wieżami miała powstać opancerzona kazamata mieszcząca 6 dział kal. 152 mm. Istniejące płyty pancerne o grubości 356 mm i 305 mm miały być wymienionej na nowe, utwardzane metodą Kruppa o grubości odpowiednio 203 mm i 178 mm. Tyle informacji jakie znalazłem. Od siebie założyłem, że taka przebudowa objęła by również wymianę pozostałej części opancerzenia kadłuba (okręt posiadał kompletny pas pancerny na LW), opancerzenie w takiej skali w jakiej się da obszarów powyżej głównego pasa pancernego, wymianę pokładu pancernego i opancerzenia wież, wymianę urządzeń napędowych (maszyny parowe i kotły), wymianę przestrzałach krótkolufowych dział kal. 305 mm L/17 na nowoczesne tego samego kalibru (L/40) oraz montaż artylerii małokalibrowej do zwalczania torpedowców. Z pewnością powstała by też nowa nadbudówka i omasztowanie. Kwestią wątpliwą jest posadowienie wież artylerii głównej. Oryginalnie były blisko siebie, co powodowało, że miejsca między nimi na przedział napędowy było mało (raptem ok. 18 m!). Ponieważ okręt nie posiadał barbet (i po przebudowie też ich nie ma) uznałem za realne rozsunięcie wież ku dziobowi i rufie. Oczywiście, pociąga to za sobą konieczność wydłużenia opancerzenia cytadeli (głównego i górnego pasa pancernego) z 49 m do obecnych 56 m.
Niestety, plan przebudowy pancernika na w miarę nowoczesny predrednot miał dość niski priorytet. Realnie, z okrętu zdjęto tylko wieże działowe i do 1903 r. nic więcej się w zasadzie nie wydarzyło. Wtedy Minister Marynarki podjął decyzję, o przebudowie okrętu na jednostkę szkolną. Gdyby jednak prace szły sprawniej i udało by się je ukończyć wtedy kiedy to jeszcze miało jakiś sens (czyli przed końcem XIX w.), to efekt finalny mógłby wyglądać z grubsza tak: 











Piotr Wielikij, russian battleship laid down 1870 (Engine 1899)

Displacement:
    9 752 t light; 10 107 t standard; 10 435 t normal; 10 698 t full load

Dimensions: Length overall / water x beam x draught
    339,67 ft / 339,67 ft x 62,24 ft x 27,17 ft (normal load)
    103,53 m / 103,53 m x 18,97 m  x 8,28 m

Armament:
      4 - 12,01" / 305 mm guns (2x2 guns), 865,70lbs / 392,67kg shells, 1891 Model
      Breech loading guns in Coles/Ericsson turrets
      on centreline ends, evenly spread
      Main guns limited to end-on fire
      6 - 5,98" / 152 mm guns in single mounts, 107,15lbs / 48,60kg shells, 1892 Model
      Quick firing guns in casemate mounts
      on side, all amidships
      8 - 2,95" / 75,0 mm guns in single mounts, 12,87lbs / 5,84kg shells, 1892 Model
      Quick firing guns in deck mounts
      on side, all amidships, all raised mounts - superfiring
      12 - 1,85" / 47,0 mm guns in single mounts, 2,84lbs / 1,29kg shells, 1883 Model
      Quick firing guns in deck mounts
      on side, all amidships, 4 raised mounts - superfiring
      8 - 1,46" / 37,0 mm guns in single mounts, 1,38lbs / 0,63kg shells, 1883 Model
      Quick firing guns in deck mounts
      on centreline, all amidships, all raised mounts - superfiring
    Weight of broadside 4 254 lbs / 1 929 kg
    Shells per gun, main battery: 60
    2 - 15,0" / 381 mm submerged torpedo tubes

Armour:
   - Belts:        Width (max)    Length (avg)        Height (avg)
    Main:    7,99" / 203 mm    184,48 ft / 56,23 m    6,99 ft / 2,13 m
    Ends:    5,98" / 152 mm    155,15 ft / 47,29 m    6,99 ft / 2,13 m
    Upper:    7,01" / 178 mm    184,48 ft / 56,23 m    15,94 ft / 4,86 m
      Main Belt covers 84% of normal length

   - Gun armour:    Face (max)    Other gunhouse (avg)    Barbette/hoist (max)
    Main:    9,02" / 229 mm    5,98" / 152 mm              -
    2nd:    5,98" / 152 mm          -                  -

   - Armour deck: 1,57" / 40 mm, Conning tower: 9,02" / 229 mm

Machinery:
    Coal fired boilers, complex reciprocating steam engines,
    Direct drive, 2 shafts, 6 016 ihp / 4 488 Kw = 15,00 kts
    Range 3 300nm at 7,50 kts
    Bunker at max displacement = 592 tons (100% coal)

Complement:
    516 - 671

Cost:
    £0,918 million / $3,673 million

Distribution of weights at normal displacement:
    Armament: 528 tons, 5,1%
    Armour: 3 579 tons, 34,3%
       - Belts: 1 692 tons, 16,2%
       - Torpedo bulkhead: 0 tons, 0,0%
       - Armament: 1 328 tons, 12,7%
       - Armour Deck: 466 tons, 4,5%
       - Conning Tower: 93 tons, 0,9%
    Machinery: 955 tons, 9,2%
    Hull, fittings & equipment: 4 691 tons, 45,0%
    Fuel, ammunition & stores: 683 tons, 6,5%
    Miscellaneous weights: 0 tons, 0,0%

Overall survivability and seakeeping ability:
    Survivability (Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
      9 729 lbs / 4 413 Kg = 16,1 x 12,0 " / 305 mm shells or 1,4 torpedoes
    Stability (Unstable if below 1.00): 1,00
    Metacentric height 2,5 ft / 0,7 m
    Roll period: 16,7 seconds
    Steadiness    - As gun platform (Average = 50 %): 62 %
            - Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 1,01
    Seaboat quality  (Average = 1.00): 2,00

Hull form characteristics:
    Hull has a flush deck
    Block coefficient: 0,636
    Length to Beam Ratio: 5,46 : 1
    'Natural speed' for length: 18,43 kts
    Power going to wave formation at top speed: 44 %
    Trim (Max stability = 0, Max steadiness = 100): 31
    Bow angle (Positive = bow angles forward): 0,00 degrees
    Stern overhang: 0,00 ft / 0,00 m
    Freeboard (% = measuring location as a percentage of overall length):
       - Stem:        19,46 ft / 5,93 m
       - Forecastle (25%):    19,46 ft / 5,93 m
       - Mid (50%):        19,46 ft / 5,93 m
       - Quarterdeck (24%):    19,46 ft / 5,93 m
       - Stern:        19,46 ft / 5,93 m
       - Average freeboard:    19,46 ft / 5,93 m
    Ship tends to be wet forward

Ship space, strength and comments:
    Space    - Hull below water (magazines/engines, low = better): 69,2%
        - Above water (accommodation/working, high = better): 114,8%
    Waterplane Area: 15 987 Square feet or 1 485 Square metres
    Displacement factor (Displacement / loading): 107%
    Structure weight / hull surface area: 180 lbs/sq ft or 879 Kg/sq metre
    Hull strength (Relative):
        - Cross-sectional: 0,86
        - Longitudinal: 3,92
        - Overall: 1,00
    Hull space for machinery, storage, compartmentation is excellent
    Room for accommodation and workspaces is adequate
    Excellent seaboat, comfortable, can fire her guns in the heaviest weather

32 komentarze:

  1. Przebudowa okrętu do tej wersji wygląda dość ciekawie, chociaż przestawianie wież wydaje się mimo wszystko dość kosztownym przedsięwzięciem.
    Moje wątpliwości budzą dwie rzeczy.
    1. Jak chcesz 47 karabinów postawić na dwunastu podstawach. Tym bardziej, że później w raporcie jest o działkach 37 mm.
    2. Hull strength (Relative): Cross-sectional: 0,86.
    Kadłub nie będzie mu pękał na wysokich, sztormowych falach ?

    No i żeby nie było, że się tylko czepiam. Okręt miły dla oka, zwłaszcza w malowaniu pierwszym i ostatnim mi się podoba.
    Peperon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, zamieniły się miejscami cyfry 12 i 47. Miało być 12 działek 47 mm, co już poprawiłem. Co do wież - to skoro kadłub jest podwyższany, a nie ma barbet, to uznałem, że ich rozsunięcie nie stanowi żadnej dodatkowej komplikacji. A zwiększa miejsce na maszynownię.
      dV

      Usuń
    2. Co do cross sectional strenght, nawet manual programu nie określa ile ma on wynosić, wskazując jedynie że jest to względna miara wytrzymałości w przekroju poprzecznym. Trudno powiedzieć czy będzie pękał, niezależnie od symulacji jest to możliwe, bo w końcu najmłodszy nie jest. Nie wykluczam że współczynnik na poziomie 0,86 może wskazywać na pewien niedostatek z tym względzie, ale chyba trudno coś tu przesądzać.
      dV

      Usuń
    3. Brak barbet nie oznacza, że pod wieżą nic nie ma. Dlatego rozsunięcie wież będzie się wiązało z rearanżacją wnętrza kadłuba pod nimi.
      Co do odporności, to wielkość współczynnika raczej wskazuje problem, chociaż nie przesądza definitywnie. Różnie z tym może być, ale lepszy byłby współczynnik bliski 1,0 ;)
      Peperon

      Usuń
    4. Oczywiście, ale jak patrzę na przekroje okrętów z wieżami Colesa/Ericssona, to pod wieżą były tylko urządzenia obracające wieżę. Oczywiście, musiała być też jakaś komunikacja z komorami amunicyjnymi. Niemniej, nie było tam żadnej stałej konstrukcji typu barbeta, co by sięgało w głąb okrętu. A skoro tak, i skoro wieża i tak jest przemieszczana w górę (w związku podwyższeniem kadłuba), to te urządzenia i tak zmieniają swoje położenie wraz z wieżą. A zatem, cóż szkodzi, po demontażu zamontować je z nieco innej lokalizacji (przesuwając nie tylko w pionie, ale i w poziomie), wygospodarowując tym samym więcej miejsca na siłownię?
      dV

      Usuń
  2. Efektowna propozycja, choć wydaje mi się, że Rosja nie potrzebowała "podpierać się" rekonstrukcją tak wiekowego okrętu. Zresztą finalnie okręt stał się szkolną jednostką artyleryjską o znacznie skromniejszym, choć ciągle pokaźnym zakresie przebudowy. Generalnie jednak lubię takie przebudowy! :) Największą wątpliwość budzą owe wieże typu "Coles/Ericsson", będące reliktem poprzedniej epoki. Chyba osobiście zdecydowałbym się na przebudowę w stylu zbliżonym do realnej, z użyciem większej ilości (6?) lżejszych armat 203 mm L/45, posadowionych na pojedynczych stanowiskach obrotowych (maski ochronne i zmechanizowany system dosyłania/ładowania) + ujednolicona artyleria przeciw torpedowcom 75 mm L/50 (12?). Przy założeniu, że okręt ma być jednak wartościową jednostką bojową, konieczna byłaby wymiana siłowni i opancerzenia. Wizualnie Twoja jednostka prezentuje się bardzo efektownie...
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieże są lekko archaiczne, ale wciąż bywały wtedy jeszcze w użyciu (by wspomnieć 2 przykłady – rosyjski Nawarin z 1891 r. (w sł. 1896) i brytyjski Hood z 1891 r. (w sł. 1893). Informacje co do kształtu tej przebudowy nic nie mówiły o montażu barbet, zatem przyjąłem, że tego nie przewidywano. Zresztą, zdaje się to potwierdzać informacja o dwóch pasach pancerza – głownym i górnym – z których ten drugi, podciągnięty do górnej krawędzi kadłuba chroni urządzenia obracające wieże i dostarczające amunicję w sytuacji braku barbety. Co do siłowni i pancerza – jak wspomniałem w opisie, zostały one wymienione na nowe.
      dV

      Usuń
    2. Podzielam opinię Kolegi ŁK w kwestii użyteczności i zasadności takiej – w końcu dość poważnej, a co za tym idzie kosztownej – przebudowy. Ale poza tym jest ona udana i może się podobać. Zwraca uwagę przyzwoita artyleria średnia, której w pierwowzorze praktycznie nie było, bo trudno do niej zaliczyć działka 87 mm. Natomiast rozdrobnienie 37 – 47 – 75 z dzisiejszego punktu widzenia budzi wątpliwości, ale wtedy tak bywało.
      Ciekawe, czy w prezentowanej tu formie, byłby włączony do eskadry Rożestwienskiego.
      Aleksander

      Usuń
    3. Skoro w tej eskadrze znalazły się okręty z lat 80-tych XIX wieku, jednak poddane tylko "kosmetycznym" modyfikacjom, to sądzę, że mógłby się znaleźć w składzie eskadry i wcale nie odstawałby "in minus" od innych okrętów.
      ŁK

      Usuń
    4. Zdecydowanie, jestem zdania, że popłynąłby w eskadrze Rożestwieńskiego. Skoro okrety niemal nie zmodernizowane, a również stare popłynęły, to i on popłynąłby. Rosja rzuciła wtedy do walki z Japonią wszystko co miała i nadawalo się do boju, chocby nawet iluzorycznie. A ten okręt, po modernmizacji miałby walory bojowe nie tylko iluzoryczne ale jak najbardziej realne. Natomiast, z uwagi na całokształt floty, sposobu jej dowodzenia, jak i okoliczności wojennych (rejs wokół połowy świata, brak bazy) raczej nie zmieniłby losów bitwy i tym samym wojny, stając się niestety kolejną jej ofiarą (bądź zdobyczą Japończyków)
      dV

      Usuń
  3. Ciekawy pomysł, zilustrowany jak zawsze perfekcyjnie. Inna sprawa, ile realnie dałoby się podczas przebudowy osiągnąć i ile to by wszystko kosztowało.
    Okręt był bardzo stary, a to oznacza, że stal konstrukcyjna była o wiele gorszej jakości, niż to, co było do dyspozycji ćwierć wieku póżniej. Co z tego, ze dostałby nowe płyty pancerne, skoro w przypadku ostrzału wstrząsy przenosiłyby się na słabsze niż na okrętach nowoczesnych części wytrzymałościowe kadłuba. Wieże typu Colesa, bez rozbudowanych barbet pod nimi mogłyby pewnie być rozsunięte szerzej, ale czy również posadowione wyżej? Wyższość wież posadowionych na barbetach nad wieżami typu Colesa polegała na możliwości obniżenia środka ciężkości przez umieszczenie części mechanizmów w barbecie. No i wtedy można było bezpiecznie podnieść wolną burtę. Występujące prawidłowości ilustruje przykład HMS Hood (1891) jedynej w składającej się z 8 okrętów jednostki wyposażonej w wieże Colesa - i w związku z tym mającej niższą wolną burtę.
    A tu wolna burta poszłaby w górę, i to solidnie: kondygnacja na dziobie, 2 kondygnacje na rufie. Dałoby się to zrobić bez instalacji barbet? Jest jeszcze pytanie o realność i koszty takiego rzeźbienia w starym kadłubie, bo nawet zakładając, że barbet by nie było, wykrojenie miejsca na dodatkowe kotły to też nie byłaby banalna sprawa. No i pytanie, jakie parametry były realnie do osiągnięcia przy zaledwie 10 tys. ton wyporności? Springsharp to jakoś zbilansował, chociaż z trudem, o czym świadczą parametry odnoszace się do kadłuba: "Stability (Unstable if below 1.00): 1,00" (czyli granica stabilnosci, poniżej okręt się wywraca), "Metacentric height 2,5 ft / 0,7 m" (niedużo..., lepiej nie mysleć o uszkodzeniach bojowych)
    "- Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 1,01" (tu program sygnalizuje problem przeciążenia uzbrojeniem).
    Chyba zatem okręt był jednak za mały i za stary, by się opłacało go gruntownie modernizować.
    KK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie gruntowne przebudowy zdarzały się również Niemcom. Pancerniki typu "Sachsen", jedynie symbolicznie młodsze od rosyjskiego okrętu, otrzymały w latach 1895 - 1900 najnowszy pancerz ze stali cementowanej Kruppa, nowe siłownie, artylerię pomocniczą oraz wyrzutnie torped 450 mm. Kompletnie niepojętą oszczędnością było jedynie pozostawienie starych armat czarnoprochowych 263 mm L/20. Miały one sens, gdyby przerobić łoża i dać im wysoką elewację, przekształcając w jednostki bombardujące. Choćby 1 taki okręt detaszowany do Cingdao mógł przysporzyć Japonii sporych kłopotów w 1914 r. :)
      ŁK

      Usuń
    2. @KK – okręt chyba był zbudowany z żelaza a o jego trwałości może chyba świadczyć okres służby – jako okręt szkolny do 1921 r., a hulk – do 1959 r. Co prawda na początku służby zdarzyło się uszkodzenie – w zimie 1876/77 strzelano przy -40- stopniach i ponoć kadłub popękał, ale najwyraźniej naprawiono to, skoro okręt służył tak długo. Co do możliwości posadowienia wież wyżej niż pierwotnie – to zakładam, że byłoby to możliwe, skoro taki projekt faktycznie zamierzano zrealizować. Okręt po takiej przebudowie nie ma jakichś niezwykłych proporcji, powiedziałbym, że jest całkiem standardowy, wydaje się, że jedynym problemem jest konieczność zabezpieczenia obszaru pod wieżą górnym pasem pancernym, w sytuacji braku barbety. Możliwe, że pogorszeniu uległaby stateczność, ale z drugiej strony – budowano predrednoty (Francja, Rosja), gdzie wieże z barbetami posadawiano na jeszcze wyższych kadłubach. Natomiast faktycznie, okręty z wieżami bez barbet na ogół były niskoburtowe, czego najlepszym przykładem jest ów Hood. Sądzę, że wynikało to z tego, że w czasach gdy je projektowano, nie znano jeszcze pancerzy utwardzanych metoda Kruppa, zatem górny pas pancerny zastępujący niejako barbetę musiałby być bardzo gruby, z pewnością cięższy niż sama barbeta, co źle wpływałoby na stateczność jednostki.
      Co do komunikatów springsharpa – ta symulacja to chyba kolejny przykład, że nie należy brać tego zbyt dosłownie. Wysokość metacentryczna chyba mieści się w normie dla ówczesnych pancerników (choć wcale nie jestem przekonany czy program ją liczy poprawnie), co do ewentualnego przeciążenia uzbrojeniem – raczej to nie występuje, 4 działa 305 mm i 6 152 mm na kadłubie tej wielkości to przecież nie jest żaden ewenement, bywały okręty tej wielkości z podobnym uzbrojeniem.
      dV

      Usuń
    3. Nie dezawuowałbym tak bardzo komunikatów Springsharpa - coś tam jednak to narzędzie pokazuje, o czym się przekonałem kiedyś przy próbach "konstruowania" pancerników czy krążowników "waszyngtońskich". Ile się trzeba było namęczyć, by trzymając się limitów zrobić coś sensownego, nie gorszego od realnie zbudowanych okrętów. Komunikat: "Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 1,01" sygnalizuje przeciążenie uzbrojeniem i nie lekceważyłbym go.
      Jasne, że bywały okręty uzbrojone podobnie do "Piotra Wielkiego". Tyle że jednak dotyczyło to okrętów bardzo starych. Krótkolufowa armata z prymitywnym osprzętem z lat 1870 nie ważyła tyle samo, co jej następczyni młodsza o 20 lat, operująca pociskiem o energii wylotowej ponad 2 razy większej; posadowiona na łożu z oporopowrotnikiem potrzebnym do poradzenia sobie z energią odrzutu oraz mechanizmem podnoszenia lufy - koniecznym dla zwiększenia zasięgu ognia. Wszystko to ważyło i dlatego przypuszczam, że w przypadku dojścia do skutku przebudowy, w dodatku związanej z podniesieniem stanowiska artylerii o piętro-dwa wyżej, zredukowano by kaliber artylerii głównej do 10 cali, kalibru używanego na pancernikach obrony wybrzeża typu "Admirał Sieniawin". I tak byłaby ona o wiele silniejsza niż przed przebudową. Pytanie tylko, czy mechanizm podnoszenia lufy nie wymagałby jednak barbety, choćby płytkiej (koszty?), no i jak by było z szybkostrzelnością całego zestawu.
      Trudno się zatem dziwić, że nawet rozrzutna admiralicja rosyjska po namyśle poskąpiła grosza. Można dodać, że w czasie, w którym w Rosji pojawił się pomysł modernizacji "Piotra Wielkiego", Brytyjczycy wycofywali z linii kolejne okręty typu "Admiral", podobne co do parametrów, jakie "Piotr" miałby otrzymać po przebudowie, ale nowsze i posiadające o wiele większy potencjał modernizacyjny. Żaden z nich nie dotrwał do Wielkiej Wojny, kilka lat wcześniej poszły na złom.
      Skąd zatem w ogóle pomysł modernizacji "Piotra Wielkiego"? - można spytać. Ostrożnie wnioskując na prawach hipotezy, myślę że można powiedzieć, że takie pomysły niekiedy rodzą się na styku polityki i biznesu. Ktoś przecież zarobiłby na przebudowie, być może ktoś ważny. Natomiast przydatność operacyjna tego, co wyszłoby ze stoczni, to jest kwestia odrębna.
      KK

      Usuń
  4. Gdyby nie popłynął pod Cuszimę (choćby wskutek grubszej awarii), miałby pełne prawo oczekiwać dotrwania do Wielkiej Wojny. Byłby wtedy bodaj na pewno metrykalnie najstarszą „poważną” jednostką biorącą w niej udział — starsze mogłyby być tylko jakieś pomocnicze drobiazgi, względnie może zabłąkana gdzieś kanonierka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro taki Impierator Aleksandr II był i pływal, to i ten zapewne też. Ale walory bojowe miałby już iluzoryczne, więc na jakieś większe jego akcje już bym nie liczył. Ale formalnie, miałby szansę występować jeszcze w roli okretu bojowego.
      dV

      Usuń
    2. Na Bałtyku zapewne by tak było. Ale gdyby został przebazowany na Morze Czarne, mógłby być członkiem tamtejszego gangu pancerników zmagającego się z „Goebenem”.

      Usuń
    3. W takim razie jego szans upatrywałbym chyba tylko w tym, że okrętów rosyjskich było by więcej niż Goeben ma wież ;) Wskutek czego któryś z nich (w tym przypadku Piotr Wielikij) w ogóle nie byłby ostrzeliwany. Tylko ta prędkość... 15 w. nominalnie, a nie wiadomo ile faktycznie by wyciągał w 1914 r. Obawiam się, mając na względzie casus Canopusa, że może jakieś 10 w. :(
      dV

      Usuń
    4. Właściwie „Tri Swiatitela” nowoczesnością ani nowością też nie błyszczał, a dawał radę w starciach. Aczkolwiek istotnie, prędkość mogłaby być problematyczna (chociaż „TS” w tym aspekcie również nie brylował).

      Usuń
  5. Znalazłem ciekawostkę na temat pierwotnie rozważanego kształtu Piotra Wielkiego. Otóż, miał to być niskoburtowy okręt z pełnym ożaglowaniem, czyli coś a’la Captain. Ale najlepsze miało być uzbrojenie – 4 monstrualne armaty kal. 20 cali (508 mm!) wzorowane na działach systemu Rodmana. Zatem były by to ponad 52-tonowe armaty gładkolufowe, strzelające ok. 1080-funtowymi pełnymi kulami, lub nieco lżejszymi (ok. 750 funtów) granatami. Trochę mnie to zaskoczyło, mimo iż wiedziałem że Rosjanie eksperymentowali z ciężkimi działami gładkolufowymi (produkowali u siebie licencyjną wersję 15-calówki Dahlgrena), to o 20-calówkach nie wiedziałem. Coś czuję, że trzeba będzie się tym tematem zająć (na razie mam na tapecie podobny okręt francuski z ich wielkimi działami gładkolufowymi kal. 420 mm)
    dV

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawał armaty: https://www.milsurps.com/images/imported/2009/06/20InchRodmanGun1of2Made1863-1.jpg
      :)

      Usuń
  6. Znalazłem ciekawą stronę z projektami Ansaldo, część była mi dotąd nieznana: https://archivio.fondazioneansaldo.it/s/1/item-set/10844
    dV

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwraca uwagę ten z 4xIII 305 mm w układzie diagonalnym...

      Usuń
    2. Mnie tradycyjnie spodobało się coś mniejszego, mianowicie monitor 1200 ton, 2x203: https://archivio.fondazioneansaldo.it/files/original/f4570edde976de9a359af93a614b885607e4ade1.jpg
      Tylko jeszcze nie wiem, której flocie go sprezentuję;)
      dV

      Usuń
    3. Ale zwrócił moją uwagę także taki projekt z 1908 r. dla Rosji, najwyraźniej alternatywny Gangut:
      https://archivio.fondazioneansaldo.it/files/original/46aed65a002068272b63be5287f1d2628a2f7f23.jpg
      dV

      Usuń
    4. Ciekawy projekt okrętu monokalibrowego z 1904 t., 16700 ton, 19 w., 12x254: https://archivio.fondazioneansaldo.it/files/original/263beea5a0cf8021a290a71057a3bac4005a14f6.jpg
      dV

      Usuń
    5. Ja ślepy jestem, czy te projekty nie są widoczne na wklejonej wyżej stronie głównej?

      Usuń
    6. Część pozycji na stronie głównej to albumy, jak się do nich wejdzie, to można przeglądać zawarte w nich skany. Np. wspomniany monitor jest w albumie Navi da battaglia per una flotta moderna (progetti nn. 28, 34, 39, 46, 52, 56)
      dV

      Usuń
    7. Istotnie. Skoro ten monitor to lata ok. 1903–05, może mógłby być dla Urugwaju? Kraj ten gościł na blogu tylko jak Piłat w Credo, przy okazji floty alternatywnego Królestwa Polskiego — bo i okazji w sumie nie ma za wiele. A mógłby zechcieć mieć coś stanowiącego choćby symboliczną przeciwwagę flot większych sąsiadów...

      Usuń
    8. Nie uwierzysz, ale w międzyczasie też wpadłem na ten Urugwaj, normalnie telepatia;) Wydaje mi się, że takie monitory mogły by być przydatne zarówno na morzu (na La Placie) jak i rzekach - np. granicznej rzece Uruguay, zatem pełniły by rolę uniwersalnych okrętów rzeczno-morskich. Myślę, że to ciekawe rozwiązanie dla małego i niebogatego kraju jak Urugwaj.
      dV

      Usuń
    9. Rzeczywiście, niesamowite, może trzeba to poddać weryfikacji, milion dolarów z nagrody Randiego piechotą nie chodzi :)

      Właściwie Urugwaj nie był aż tak strasznie ubogi. W 1905 akurat stukał do miliona ludności (Chile — 3,17, Argentyna — 5,88, Brazylia — 20,43). PKB całkowity miał wtedy na poziomie 2,13 miliarda dolarów przeliczeniowych (Chile — 7,09, Argentyna — 19,7, Brazylia — 14,37). W kolejnych latach stosunek PKB do państw morskich regionu poprawiał się — w 1929 było to 6,48 miliarda do odpowiednio 14,51, 50,62 i 37,41. Oczywiście nie ma sensu i podstaw do wymyślania zbrojeń idących w pancerniki, ale taki monitor wydaje się być zupełnie do pojęcia, a w latach 20. może mógłby zostać zastąpiony czy uzupełniony nowszą jednostką tej kategorii, pukającą nawet do drzwi klasyfikacji jako POW (coś podobnego do jednostek syjamskich...).

      Usuń
    10. Jest to przesłanka do jakiegoś kolejnego ciekawego posta. Coś pomyślę ;)
      dV

      Usuń