czwartek, 28 kwietnia 2016

Nowy warsztatowiec



Przed wybuchem Wielkiej Wojny Royal Navy wycofała z aktywnej służby dwa wielkie krążowniki pancerno pokładowe – Terrible i Powerful. W czasie pokoju nie było specjalnie pomysłu na ich wykorzystanie i pewnie obydwa ostatecznie skończyły by w końcu w piecach hutniczych, gdyby nie zbliżająca się wojna. Jeden z nich (Terrible) już od 1909 r. skierowany był do „służby specjalnej” co de facto oznaczało funkcję hulka mieszkalnego, a w 1914 r. został przeznaczony na złom. Po wybuchu znaleziono dla niego nowe zastosowanie - został przez Brytyjczyków zaadaptowany na szybki transportowiec wojska. Drugi z bliźniaków, HMS Powerful od 1912 r. pełnił funkcję stacjonarnego okrętu szkolnego. Być może również przeznaczono by go na złom, ale zainteresowanie nim wyraziła Admiralicja polska, która akurat potrzebowała warsztatowca dla obsługi silnych eskadr na Hajnanie i Madagaskarze (jedyny posiadany warsztatowiec Hefajstos znajdował się akurat na Bałtyku, zresztą przez znaczne odległości między poszczególnymi naszymi posiadłościami i tak ni byłby w stanie obsługiwać wszystkich sił morskich w nich stacjonujących).
Przebudowę zlecono brytyjskiej stoczni  w Portsmouth, słusznie uważając, że w obliczu nadchodzącego konfliktu nie ma sensu zabierać jednostki na Bałtyk, gdzie mogła by zostać odcięta, a do niczego by się nie przydała.
W ramach przebudowy usunięto z okrętu większość uzbrojenia, w tym obydwa działa kal. 234 mm, 8 działa kal. 152 mm oraz wszystkie 12- i 3-funtówki, a także 4 podwodne wyrzutnie torped. Zachowano jedynie 8 dział kal. 152 mm L/40 wz. 1891 w skrajnych, piętrowych kazamatach. To uzbrojenie uzupełniono 4 maszynowymi działkami kal. 37 mm Maxima. Spieszę od razu uspokoić, otrzymaliśmy od Brytyjczyków zapas amunicji do ich 6-calówek, który powinien wystarczyć na dłuższy czas, bo ta jednostka raczej nie ma w planach staczania bitew morskich ;)
Tam gdzie było to możliwe bez osłabiania konstrukcji kadłuba, zdjęto pancerz pokładu, który w nowej roli dla jednostki i tak był niczym więcej, jak zbędnym balastem.
Ograniczono  napęd jednostki – zlikwidowano 4 kotłownie z 24 kotłami, co wizualnie przekłada się na ograniczenie liczby kominów do 2. Pozostałe 24 kotły poddano remontowi.   Wyremontowano także obydwie maszyny parowe. Po tych modyfikacjach okręt posiada napęd o nominalnej mocy 12.600 KM, zapewniający prędkość 18 w. Domyślać się można, że przez zużycie maszyn i kotłów nie w pełni zrekompensowane ich remontem, realnie te osiągi mogą być nieco niższe.
Zapewne nie wszystkich taki zakres modernizacji napędu zadowoli, ale ja mam takie spojrzenie na tą kwestię, że ma to być i tak jednostka pomocnicza, więc nie ma co przesadzać z inwestowaniem.
Na koniec kilka słów o modyfikacjach dokonanych celem pełnienia przez okręt nowej funkcji. Dzięki usuniętemu uzbrojeniu dostępne stały się obszerne pomieszczenia przed dziobową nadbudówką, w miejscu usuniętych kotłowni oraz za nadbudówka rufową. Tam umieszczono magazyny materiałów, części zamiennych oraz poszczególne warsztaty. Do ich obsługi zamontowano liczne dźwigi – oprócz dotychczas istniejących doszły dwa na dziobie przed nadbudówką (rozmieszczone obok siebie na burtach) oraz jeden dodatkowy na maszcie rufowym.
I już zupełnie na koniec dodam, że zdecydowałem się wymienić archaiczne kotwice admiralicji na nowe, systemu Halla. Może to i nadmierny zbytek jak na warsztatowiec, ale pamiętam, że mi się „dostało” (i chyba słusznie) za brak tej zmiany na Uranie ;)



Mikołaj Kopernik, polish repair ship laid down 1894 (Engine 1895), purchased 1914

Displacement:
    10 992 t light; 11 370 t standard; 14 066 t normal; 16 223 t full load

Dimensions: Length overall / water x beam x draught
    537,99 ft / 523,03 ft x 71,00 ft x 27,00 ft (normal load)
    163,98 m / 159,42 m x 21,64 m  x 8,23 m

Armament:
      8 - 5,98" / 152 mm guns in single mounts, 107,15lbs / 48,60kg shells, 1891 Model
      Quick firing guns in casemate mounts
      on side ends, evenly spread
      2 guns in hull casemates - Limited use in heavy seas
      2 - 1,46" / 37,0 mm guns in single mounts, 1,55lbs / 0,70kg shells, 1908 Model
      Quick firing guns in deck mounts
      on centreline ends, evenly spread
      2 - 1,46" / 37,0 mm guns in single mounts, 1,55lbs / 0,70kg shells, 1908 Model
      Quick firing guns in deck mounts
      on side, all forward
    Weight of broadside 863 lbs / 392 kg
    Shells per gun, main battery: 200

Armour:
   - Gun armour:    Face (max)    Other gunhouse (avg)    Barbette/hoist (max)
    Main:    5,98" / 152 mm          -                  -
    2nd:    0,98" / 25 mm          -                  -
    3rd:    0,98" / 25 mm          -                  -

   - Conning tower: 12,01" / 305 mm

Machinery:
    Coal fired boilers, complex reciprocating steam engines,
    Direct drive, 2 shafts, 12 579 ihp / 9 384 Kw = 18,10 kts
    Range 7 000nm at 14,00 kts
    Bunker at max displacement = 4 853 tons (100% coal)

Complement:
    645 - 839

Cost:
    £0,774 million / $3,095 million

Distribution of weights at normal displacement:
    Armament: 108 tons, 0,8%
    Armour: 321 tons, 2,3%
       - Belts: 0 tons, 0,0%
       - Torpedo bulkhead: 0 tons, 0,0%
       - Armament: 170 tons, 1,2%
       - Armour Deck: 0 tons, 0,0%
       - Conning Tower: 151 tons, 1,1%
    Machinery: 2 132 tons, 15,2%
    Hull, fittings & equipment: 5 931 tons, 42,2%
    Fuel, ammunition & stores: 3 074 tons, 21,9%
    Miscellaneous weights: 2 500 tons, 17,8%

Overall survivability and seakeeping ability:
    Survivability (Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
      23 045 lbs / 10 453 Kg = 215,1 x 6,0 " / 152 mm shells or 2,6 torpedoes
    Stability (Unstable if below 1.00): 1,01
    Metacentric height 3,1 ft / 0,9 m
    Roll period: 17,0 seconds
    Steadiness    - As gun platform (Average = 50 %): 100 %
            - Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,13
    Seaboat quality  (Average = 1.00): 2,00

Hull form characteristics:
    Hull has a flush deck
    Block coefficient: 0,491
    Length to Beam Ratio: 7,37 : 1
    'Natural speed' for length: 22,87 kts
    Power going to wave formation at top speed: 34 %
    Trim (Max stability = 0, Max steadiness = 100): 50
    Bow angle (Positive = bow angles forward): -18,00 degrees
    Stern overhang: 14,96 ft / 4,56 m
    Freeboard (% = measuring location as a percentage of overall length):
       - Stem:        35,89 ft / 10,94 m
       - Forecastle (19%):    30,41 ft / 9,27 m
       - Mid (50%):        28,41 ft / 8,66 m
       - Quarterdeck (21%):    29,43 ft / 8,97 m
       - Stern:        30,41 ft / 9,27 m
       - Average freeboard:    29,96 ft / 9,13 m

Ship space, strength and comments:
    Space    - Hull below water (magazines/engines, low = better): 75,4%
        - Above water (accommodation/working, high = better): 211,4%
    Waterplane Area: 24 541 Square feet or 2 280 Square metres
    Displacement factor (Displacement / loading): 177%
    Structure weight / hull surface area: 125 lbs/sq ft or 609 Kg/sq metre
    Hull strength (Relative):
        - Cross-sectional: 1,06
        - Longitudinal: 5,20
        - Overall: 1,25
    Hull space for machinery, storage, compartmentation is excellent
    Room for accommodation and workspaces is excellent
    Ship has slow, easy roll, a good, steady gun platform
    Excellent seaboat, comfortable, can fire her guns in the heaviest weather

18 komentarzy:

  1. Jesteś wielki i chwała Ci, że ten piękny okręt nie zakończył przedwcześnie swojego żywota w stoczni złomowej. Pojemny kadłub jest w znakomitej kondycji, więc można będzie jeszcze pomyśleć, za kilka lat (po wymianie jednostki napędowej), o dalszej konwersji na okręt lotniczy. Około 1922 r. można stworzyć z niego eksperymentalny, lekki lotniskowiec. O całe niebo lepszy od "Argusa" , "Langleya" czy "Hosho". Realizację wykoncypowanego projektu oceniam na +++.
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Sylwetka, dzięki demontażowi dziobowych kominów, zyskała na urodzie. W pierwotnej wersji okręt był, moim zdaniem, cokolwiek krótki "na dziób"
      ŁK

      Usuń
    2. Również uważam że przebudowa jest in +.
      Chociaż kominy "fabryki" na samym tylko śródokręciu sprawia dla mnie nieco dziwne wrażenie, ale wciąż sympatyczne.
      Czuję że Kopernik odda nam nieocenione usługi!
      Kpt.G

      Usuń
    3. Kolego Kpt.G: jako współ-spiritus movens tego projektu, dziękuję za dobre słowo! :)
      ŁK

      Usuń
    4. No cóż, nie samymi okrętami wojennymi marynarka stoi, gdyby nie te ciche tryby jednostek pomocniczych, wiele flot by utknęło, nawet te najsilniejsze.
      Docierało to do mnie dość powoli, a kiedy dotarło... inaczej się teraz na te okręty patrzy. :)
      Kpt.G

      Usuń
  2. Mocno nieortodoksyjne przedsięwzięcie, ale raczej udane, a na pewno pożyteczne. Gratulacje dla projektanta i pomysłodawcy!
    Ja bym jeszcze mocniej zredukował uzbrojenie oraz "amputował" stengi masztów, które teraz już chyba nie są do niczego potrzebne.

    JKS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu zgadzam się całkowicie z Tobą! Pozostawiłbym tylko górne kazamaty wraz z wymianą armat na nowy model 120 mm. Ale cóż - dV liczy bardzo skrupulatnie koszty każdej modernizacji! Nie na darmo Krakowianie, podobnie jak Poznańczycy, mają opinię "centusiów"! :) Przy okazji dodam, że zastosowanie kotwic Halla przydało okrętowi dodatkowej elegancji.
      ŁK

      Usuń
  3. Za mało dźwigów.
    WINCYJ DŹWIGÓW!
    WINCYYYYJ!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za pozytywne opinie, koledzy:)
    Macie oczywiście rację, że do konwersji na jednostki pomocnicze podchodzę po centusiowemu;) stąd staram się nie dokonywać zmian które nie wydają mi się konieczne (np. pozostały te stengi, czy oryginalne 6-calówki). Aczkolwiek pewną elastyczność jednak wykazuję – czego dowodem niech będzie usunięcie pokładu pancernego, czemu się początkowo opierałem. Nie ma go w raporcie, a jest to wynikiem informacji do jakich dotarłem na temat konwersji krążownika Dupuy de Lome na jednostkę handlową. Tam również usunięto pokład pancerny, więc uznałem to za możliwe i zasadne.
    Co do sylwetki – to oczywiście indywidualna kwestia. Mnie osobiście się bardziej podoba okręt w wersji bojowej, z kompletem kominów i dział, i zgodzę się z Kpt. G że ta „wyrwa” w miejscu pierwszej pary kominów sprawia dość niecodzienne wrażenie, ale cóż – jednostka pomocnicza ma być użyteczna a nie ładna (choć sporo swojego uroku i tak zachowała;))
    A dźwigów jest na okręcie 5 – bowiem na dziobie mamy dwa, ustawione poburtowo. Wydaje mi się, że chyba to wystarczy – każde pomieszczenie ma swój dźwig, a dziobowe i rufowe nawet po 2 (to ostatnie może obsługiwać również dźwig zasadniczo przeznaczony do opuszczania i podnoszenia łodzi)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te stengi, jak sądzę, pozostawiłeś dla zachowania maximum "wiktoriańskiego" uroku! :)
      ŁK

      Usuń
    2. Nie ukrywam, że takie kikuty jakoś tak smutno wyglądają i staram się ich unikać. Odpowiednio wysokie maszty wydają mi się znacznie estetyczniejsze. Z drugiej strony - argumentowi o zbędności steng też trudno odmówić zasadności, więc niewykluczone że w przyszłości będą one jednak zdjęte (bądź będą zdejmowane na nowo przebudowywanych jednostkach pomocniczych).

      Usuń
  5. Szczerze piszac (przepraszam za brak polskiej czcionki - ale komputer sie zbuntowal - ustawienia prawidlowe), to bym w ogole te dziala zdemontowal. Wg mnie nie sa potrzebne, i tylko miejsce zabieraja.

    Piotr

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że przebieg działań może pokazać, że jednak się w pewnej sytuacji przydadzą? A że są w kazamatach burtowych, to tak wiele tego miejsca nie zabierają. Kadłub jest naprawdę gigantyczny, na wszystko starczy miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dwukominowość może mieć ciekawy efekt: dla rajdera przeciwnika będzie mniej podejrzana niż cztery kominy, sugerujące raczej jednoznacznie okręt wojenny. Może on zatem zbliżyć się, wietrząc zwierzynę, a po skonstatowaniu pomyłki przy jej silnym uzbrojeniu i dużej prędkości na ucieczkę może być już za późno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo słuszna uwaga. Dodam jeszcze, że i kształt rufy (lekko nawisająca zamiast typowo krążownicza) kamufluje jego wojenne pochodzenie! :)
      ŁK

      Usuń
    2. A znów wielkość kadłuba i jego wojskowa, nie cywilna konstrukcja, warunkująca odporność na ciosy, zapewne pozwoliłyby mierzyć się z powodzeniem nie tylko z krążownikiem pomocniczym, ale i lekkim.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Fajnie kombinujesz! Przyznam się, że również domyślałem się podobnego scenariusza! :)
      ŁK

      Usuń