sobota, 30 sierpnia 2014

Barka artyleryjska



Dzisiejszy „okręt” to improwizowana jednostka - barka artyleryjska mająca służyć do ochrony portu w Lipawie. Jest to rozwiązanie tymczasowe podyktowane koniecznością wycofania starych, pochodzących jeszcze z lat 60-tych XIX w., monitorów z działami gładkolufowymi a także chęcią zagospodarowania dział zdjętych z pancerników typu Władysław Jagiełło. Jednostki w zasadzie nie mają się nigdzie ruszać poza bazę, stąd takie a nie inne ich charakterystyki odnośnie prędkości, zasięgu i proporcji kadłuba. Nad stacjonarną artylerią brzegową mają natomiast jedną przewagę, polegającą na tym, że w chwili ewentualnego ataku przeciwnik nigdy nie będzie wiedział w którym miejscu bazy czy jej sąsiedztwa barki  mające działa są rozmieszczone. Stąd zawsze ich ogień zawsze może stanowić dla niego jakieś zaskoczenie, zwiększając szanse obrońców na odparcie ataku. 



 Mątwa, polish artillery barge laid down 1902

Displacement:
    748 t light; 810 t standard; 815 t normal; 818 t full load

Dimensions: Length overall / water x beam x draught
    122,28 ft / 120,28 ft x 59,22 ft x 6,66 ft (normal load)
    37,27 m / 36,66 m x 18,05 m  x 2,03 m

Armament:
      1 - 17,01" / 432 mm guns in single mounts, 2 090,93lbs / 948,43kg shells, 1880 Model
      Breech loading gun in deck mount
      on centreline forward
    Weight of broadside 2 091 lbs / 948 kg
    Shells per gun, main battery: 40

Machinery:
    Coal fired boilers, complex reciprocating steam engines,
    Direct drive, 1 shaft, 7 ihp / 6 Kw = 3,00 kts
    Range 100nm at 2,00 kts
    Bunker at max displacement = 8 tons (100% coal)

Complement:
    76 - 99

Cost:
    £0,246 million / $0,983 million

Distribution of weights at normal displacement:
    Armament: 261 tons, 32,1%
    Machinery: 1 tons, 0,1%
    Hull, fittings & equipment: 486 tons, 59,6%
    Fuel, ammunition & stores: 67 tons, 8,2%
    Miscellaneous weights: 0 tons, 0,0%

Overall survivability and seakeeping ability:
    Survivability (Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
      245 lbs / 111 Kg = 0,1 x 17,0 " / 432 mm shells or 0,3 torpedoes
    Stability (Unstable if below 1.00): 2,45
    Metacentric height 8,9 ft / 2,7 m
    Roll period: 8,4 seconds
    Steadiness    - As gun platform (Average = 50 %): 53 %
            - Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,08
    Seaboat quality  (Average = 1.00): 1,06

Hull form characteristics:
    Hull has a flush deck
    Block coefficient: 0,601
    Length to Beam Ratio: 2,03 : 1
    'Natural speed' for length: 10,97 kts
    Power going to wave formation at top speed: 8 %
    Trim (Max stability = 0, Max steadiness = 100): 50
    Bow angle (Positive = bow angles forward): 5,00 degrees
    Stern overhang: 1,48 ft / 0,45 m
    Freeboard (% = measuring location as a percentage of overall length):
       - Stem:        6,00 ft / 1,83 m
       - Forecastle (24%):    5,48 ft / 1,67 m
       - Mid (50%):        5,48 ft / 1,67 m
       - Quarterdeck (15%):    5,48 ft / 1,67 m
       - Stern:        5,48 ft / 1,67 m
       - Average freeboard:    5,53 ft / 1,69 m
    Ship tends to be wet forward

Ship space, strength and comments:
    Space    - Hull below water (magazines/engines, low = better): 226,9%
        - Above water (accommodation/working, high = better): 70,0%
    Waterplane Area: 5 101 Square feet or 474 Square metres
    Displacement factor (Displacement / loading): 39%
    Structure weight / hull surface area: 90 lbs/sq ft or 440 Kg/sq metre
    Hull strength (Relative):
        - Cross-sectional: 0,88
        - Longitudinal: 3,29
        - Overall: 1,00
    Hull space for machinery, storage, compartmentation is extremely poor
    Room for accommodation and workspaces is cramped

Mątwa (1902)
Krab (1902)
Langusta (1903)
Garnela (1903)

21 komentarzy:

  1. A gdyby tak wykorzystać te działa do budowy dwóch monitorów ?

    OdpowiedzUsuń
  2. jeżeli miały by być to monitory w typie pierwszowojennym (okręty do ostrzeliwania brzegu) - to nie bardzo bo raz że te stare działa nie mają dużego zasięgu, więc uzyteczność okrętu była by mizerna, a dwa że nie mając przewagi na morzu (potencjalny przeciwnik to Niemcy) uzycie takiego wolnego i stosunkowo dużego (a przy tym niemal bezbronnego wobec ataku) okrętu jest mocno problematyczne. Do tego rozmiary takiej jednostki niosącej 2x432 generowały by jednak spore koszty budowy (taki okręt miałby minimum ze 3000 ton wyporności i jednak dość solidną konstrukcję), a mnie chodziło po prostu o jak najekonomiczniejsze zagospodarowanie starych dział, nic więcej. Zdaję sobie sprawę, że to i tak dość ułomne rozwiązanie, ale alternatywą jest tylko ustawienie tych dział na brzegu albo huta;) A szkoda było by takich pięknych armat (większego kalibru już na pewno nie będziemy mieć.. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam
    I już wiadomo na czym Makaroniarze wzorowali swoje monitory I wojenne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że określenie „okręt” dałeś w cudzysłów :-)
    A poważnie: pomysł wydaje mi się bardzo dobry. Tylko trochę się dziwie, że „okręt” o tak małej wyporności jest w stanie udźwignąć takie żelastwo. Przecież pociski do niego tez trochę ważą.
    Wydaje mi się również, że dwa/trzy małokalibrowe działka – gdyby przypałętał się jakiś wraży torpedowiec – by się przydały.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo wszystko uważam, że słuszniejsze byłoby ustawienie tych dział na lądzie. Po pierwsze wyszłoby zapewne taniej, podstawa betonowa z maską pancerną to chyba jednak mniejszy wydatek niż barka z napędem. Po drugie działa na lądzie są trudniejsze do wykrycia i zniszczenia, potrzebne jest bezpośrednie trafienie; tu w przypadku jednego trafienia pociskiem większego kalibru tracimy i działo, i okręt.
    Tak na marginesie; czy Lipawa jest naszą jedyną macierzystą bazą morską? Jeśli tak, to musiała zostać rozbudowana do chyba największej na Bałtyku i jednej z największych na świecie. Mam nadzieję, że w grę wchodzą także Połąga i Windawa.

    JKS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bym jednak myślał o zajęciu Gdańska. Swojsko by się zrobiło. Po przegranej przez Niemcu I w.ś. nie powinno być z tym problemów. Albo w czasie wojny zaatakować, jakaś spektakularna bitwa w zatoce Gdańskiej - i jest. :-)

      Usuń
    2. Po wojnie wiele będzie zmian na mapie , a jako że nasz scenariusz jest alternatywny to możemy trochę poszaleć. Zajmijmy Prusy Wschodnie i odbijmy Kraków i Lwów , możemy też spróbować z odbić Bydgoszcz i Poznań. Front na początku wojny Przebiegał niedaleko Warszawy , przy współpracy wojsk rosyjskich i polskich dałoby się utrzymać front ,ale i także popchnąć go na wschód ,do czasu wybuchu rewolucji październikowej (jeśli w ogóle do niej dojdzie). Jeśli dojdzie ,a u nas będzie zasiadał król możemy po wojnie zerwać stosunki z Rosją i wyrwać się z pod wpływu jej (możliwe też że dojdzie do wojny z bolszewikami w 1920) w tedy dostęp do zachodnich nowinek technicznych będzie ułatwiony.

      Widmo

      Usuń
    3. Do Wielkiej Wojny pozostało jeszcze kilkanaście lat (to jest także odpowiedź na następny wpis). Nie szalejmy, Prusy Wschodnie, Pomorze Wschodnie (Gdańskie) i ewentualnie Galicja, to są możliwości maksymalne. Pomorze Zachodnie, Dolny Śląsk i Ziemia Lubuska będą musiały jeszcze poczekać. Wiemy z realnej historii, że mocarstwa zachodnie nie będą skłonne do tak wielkiego osłabiania byłych państw centralnych, bo zbytnio by to wzmocniło Rosję. Małą łyżeczką, a po trochu, jak mówi ludowe przysłowie.
      Kolega Widmo dał się już poznać wcześniej jako odważny maksymalista; to ładnie, ale trzymajmy się, proszę realiów.
      Abym nie był posądzony o kunktatorstwo, chcę powiedzieć, że w mojej geopolityce (odmiennej od de Villarsa) już od kilkudziesięciu lat Polska ma granice zachodnie na Odrze i Nysie Ł., na wschodzie na linii Zbrucza i Horynia, a na północy na linii Niemna. Ale ja ciągnę tę historię od XIII w. więc punkt wyjścia był inny.
      Pozdrawiam -

      JKS

      Usuń
    4. Możliwe że trochę mnie poniosło (jak zawsze) , patrząc realistycznie kolega JKS ma rację co do potencjalnych w/w zdobyczy wojennych , zwłaszcza gdy wojna pójdzie u nas tak jak w realu . Bez większych problemów udałoby nam się odbić te ziemie , z powodu braku współpracy dowództwa Niemieckiego i Austro-Węgierskiego oraz z zapatrzenia Niemców na Francję i naiwność Austriaków że Niemcy będą kryć ich plecy .Możemy bez trudu wraz z Ruskimi utrzymać front na tych ziemiach nawet przez 3/4 wojny , bo Niemcy będą zajęci na Zachodzie , a wsparcie naszych wojsk może np doprowadzić by nie doszło do dezintegracji rosyjskiego dowództwa i nie pokonania Rosjan w okolicach jezior mazurskich.Problemem pozostaje nadal rewolucja październikowa .

      Widmo

      Usuń
    5. No, już lepiej :) Poważnie, to raczej nie brałbym pod uwagę możliwości rewolucji tzw. październikowej. Doszło do niej w ekstremalnie sprzyjających okolicznościach, które - mam nadzieję - w naszej historii nie będą miały miejsca. Reszta rozważań zupełnie prawdopodobna.

      JKS

      Usuń
    6. Mocarstwa zachodnie były podzielone w kwestii powojennego ładu na świecie, najsilniejszy antagonizm (bo to nie była różnica zdań) powstał między Francją a Wielką Brytanią. A w Europie Środkowej powstała pustka, rozpadły się Austro-Węgry, Niemcy i Rosja. Dzięki temu Polska mogła się odrodzić. Jeśli w kreowanej obecnie przez nas historii pokonamy Niemcy, a nie dojdzie do rewolucji w Rosji może Rosja nadmiernie (z naszego punktu widzenia) wzrosnąć w siłę i wchłonąć Polskę całkowicie. Będzie Rosja od Gdańska po Pacyfik.

      Usuń
    7. Więc bolszewicy nie dochodzą do władzy to car nadal trzyma się stołka , czyli nie ma Cudu nad Wisłą w 1920 to i w 39r ruscy mogą nas nie zaatakować . Możemy więc być lepiej przygotowani do IIWŚ (w naszej historii pewnie mamy o wiele lepszy przemysł ). O ile Hitler dojdzie do władzy.

      Widmo

      Usuń
    8. Mogli byśmy w czasie wojny w Hiszpanii sprzedać stare samoloty (Breguet, Potez ,SPAD) a z pieniędzy z ich sprzedaży władować w przemysł, lub zakup nowoczesnego uzbrojenia. Mając te pieniądze nie musieli byśmy sprzedawać za granicę naszych dział przeciwlotniczych na licencji Oerlikona (możę też wcześniej stworzyli byśmy naszą wersję tego działa Polsten) by zdobyć te pieniądze na przemysł i armię .

      Widmo

      Usuń
    9. Hitlera już zabiłem:) Druga wojna światowa była nie tyle kontynuacją pierwszej, co konsekwencją. Jeśli po pierwszej wojnie powstanie stabilny porządek w Europie, to drugiej nie będzie, nieważne z Hitlerem czy bez (a przynajmniej nie w tej skali). Ale jak napisałem, ten porządek nie musi być korzystny dla nas.

      Usuń
    10. Więc co może rozpad Niemiec?

      Widmo

      Usuń
    11. Wszystkie trzy porty są naszymi bazami - w Połądze przewiduję siły lekkie, Lipawa jest bazą główną (flota liniowa), a jej uzupełnienie stanowi Windawa.
      Co do wizji wielkiej wojny oraz lat po niej - na razie się jakoś szerzej nie wypowiadam, to wszystko wciąż sprawa otwarta. Ja jestem na razie gdzies koło 1900 r.;) Ale piszcie dalej, taka burza mózgów przy kreowaniu historii alternatywnej jest bardzo cenna:)
      dV

      Usuń
    12. Do kolegi Widmo; tak dla ścisłości nie sprzedawaliśmy przed IIWŚ (ani nigdy indziej) dział przeciwlotniczych na licencji Oerlikona, ponieważ nigdy takiej licencji nie wykupiliśmy i dział tych nie produkowaliśmy. Mieliśmy - jeśli myślimy o działku 20 mm - od 1938 roku własną konstrukcję inż. Jurka (nazywaną oficjalnie najcięższym karabinem maszynowym) wz.38FK. Koledze zapewne chodzi o działa przeciwlotnicze 40 mm na licencji Boforsa. A Polsten był swoją drogą bardzo udaną konstrukcją ;).

      JKS

      Usuń
    13. Rzeczywiście !!! Sorry mój błąd.

      Widmo

      Usuń
  6. Jeśli będzie to możliwe to proszę o wstawienie mapy z aktualnymi granicami naszego kraju po wojnie.

    Widmo

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc... to rzeczywiście (te barki) nie do końca trafiony pomysł... ale czy wszystkie pomysły w naszej flocie miały by być trafione?
    Powstały pewnie pod wpływem konstrukcji Admirała Popowa - ale w poprawionym wariancie...tamte jak wiadomo były okrągłe - i miały po 2 działa ustawione obok siebie... po odpaleniu 1 wpadały w pewnego rodzaju rotację :))).
    Więc w sumie też pomysł - eksperyment do zaakceptowania - pod warunkiem niepowtarzania :)))

    Piotr

    OdpowiedzUsuń
  8. Barka to pomysł jednorazowy, chciałem wykorzystać istniejące działa i na tym koniec;) Niemniej, nie mogę wykluczyć jakichś prowizorek w czasie wojny - kiedy różne dziwactwa powstają, wszak potrzeba jest matką wynalazku;)
    dV

    OdpowiedzUsuń