sobota, 9 maja 2015

Nowy krążownik pancernopokładowy



Oto kolejna jednostka dla naszej floty, sporych rozmiarów krążownik pancernopokładowy. Zgodnie z wnioskami płynącymi z wojny z Japonią, jest to jednostka znacząco większa od poprzednich okrętów tej klasy służących w naszej MW (Zbigniewa Oleśnickiego nie bierzemy tu pod uwagę, bo „awansował” do klasy krążowników pancernych). Okręt jest jedynakiem, gdyż koncepcyjnie należy jeszcze do poprzedniej epoki – tak napędem, jak i sposobem opancerzenia, i nie uznałem za zasadne pąkować się w dłuższą serie podobnych, niezbyt perspektywicznych jednostek „starego wzoru”. W przyszłości zamierzam budować już raczej krążowniki lekkie z opancerzeniem burtowym, być może wyposażone w napęd turbinowy. Na tle swoich odpowiedników niemieckich, nasza jednostka wyróżnia się rozmiarami, opancerzeniem i uzbrojeniem (Niemcy budowali wtedy okręty poniżej 4000 ton, uzbrojone w działa 105 mm), ale ustępuje im nieco prędkością. W stosunku do swoich poprzedników - krążowników typu Warszawa, nowy okręt jest znacznie silniej uzbrojony, szybszy i nieco lepiej opancerzony, a to wszystko przy wyporności większej raptem o 900 ton.





Sandomierz, polish protected cruiser laid down 1906 (Engine 1907)

Displacement:
    4 887 t light; 5 099 t standard; 5 568 t normal; 5 944 t full load

Dimensions: Length overall / water x beam x draught
    411,15 ft / 410,17 ft x 52,00 ft x 17,88 ft (normal load)
    125,32 m / 125,02 m x 15,85 m  x 5,45 m

Armament:
      2 - 5,98" / 152 mm guns in single mounts, 107,15lbs / 48,60kg shells, 1891 Model
      Quick firing guns in deck mounts with hoists
      on centreline ends, evenly spread
      8 - 5,98" / 152 mm guns in single mounts, 107,15lbs / 48,60kg shells, 1891 Model
      Quick firing guns in deck mounts with hoists
      on side, all amidships
      4 - 2,95" / 75,0 mm guns in single mounts, 12,87lbs / 5,84kg shells, 1891 Model
      Quick firing guns in casemate mounts
      on side ends, evenly spread
    Weight of broadside 1 123 lbs / 509 kg
    Shells per gun, main battery: 140
    4 - 18,0" / 457 mm above water torpedoes

Armour:
   - Gun armour:    Face (max)    Other gunhouse (avg)    Barbette/hoist (max)
    Main:    1,85" / 47 mm    0,79" / 20 mm              -
    2nd:    1,85" / 47 mm    0,79" / 20 mm              -
    3rd:    2,01" / 51 mm          -                  -

   - Armour deck: 2,24" / 57 mm, Conning tower: 5,98" / 152 mm

Machinery:
    Coal and oil fired boilers, complex reciprocating steam engines,
    Hydraulic drive, 2 shafts, 18 748 ihp / 13 986 Kw = 23,00 kts
    Range 5 600nm at 10,00 kts
    Bunker at max displacement = 845 tons (85% coal)

Complement:
    321 - 418

Cost:
    £0,576 million / $2,305 million

Distribution of weights at normal displacement:
    Armament: 140 tons, 2,5%
    Armour: 704 tons, 12,6%
       - Belts: 0 tons, 0,0%
       - Torpedo bulkhead: 0 tons, 0,0%
       - Armament: 67 tons, 1,2%
       - Armour Deck: 596 tons, 10,7%
       - Conning Tower: 41 tons, 0,7%
    Machinery: 2 052 tons, 36,9%
    Hull, fittings & equipment: 1 991 tons, 35,8%
    Fuel, ammunition & stores: 681 tons, 12,2%
    Miscellaneous weights: 0 tons, 0,0%

Overall survivability and seakeeping ability:
    Survivability (Non-critical penetrating hits needed to sink ship):
      3 972 lbs / 1 802 Kg = 37,1 x 6,0 " / 152 mm shells or 0,8 torpedoes
    Stability (Unstable if below 1.00): 1,32
    Metacentric height 3,1 ft / 0,9 m
    Roll period: 12,5 seconds
    Steadiness    - As gun platform (Average = 50 %): 93 %
            - Recoil effect (Restricted arc if above 1.00): 0,55
    Seaboat quality  (Average = 1.00): 1,85

Hull form characteristics:
    Hull has a flush deck
    Block coefficient: 0,511
    Length to Beam Ratio: 7,89 : 1
    'Natural speed' for length: 20,25 kts
    Power going to wave formation at top speed: 52 %
    Trim (Max stability = 0, Max steadiness = 100): 50
    Bow angle (Positive = bow angles forward): -6,00 degrees
    Stern overhang: 0,98 ft / 0,30 m
    Freeboard (% = measuring location as a percentage of overall length):
       - Stem:        19,46 ft / 5,93 m
       - Forecastle (15%):    17,95 ft / 5,47 m
       - Mid (50%):        20,93 ft / 6,38 m
       - Quarterdeck (18%):    16,47 ft / 5,02 m
       - Stern:        16,96 ft / 5,17 m
       - Average freeboard:    18,59 ft / 5,66 m
    Ship tends to be wet forward

Ship space, strength and comments:
    Space    - Hull below water (magazines/engines, low = better): 138,8%
        - Above water (accommodation/working, high = better): 147,1%
    Waterplane Area: 14 355 Square feet or 1 334 Square metres
    Displacement factor (Displacement / loading): 94%
    Structure weight / hull surface area: 82 lbs/sq ft or 403 Kg/sq metre
    Hull strength (Relative):
        - Cross-sectional: 0,90
        - Longitudinal: 2,36
        - Overall: 1,00
    Hull space for machinery, storage, compartmentation is cramped
    Room for accommodation and workspaces is excellent
    Ship has slow, easy roll, a good, steady gun platform
    Excellent seaboat, comfortable, can fire her guns in the heaviest weather
 

44 komentarze:

  1. Piękny i silnie uzbrojony okręt. Dziób trochę w stylu okrętów niemieckich z przełomu XIX i XX wieku (zawsze podobały mi się pod tym względem krążowniki typu "Victoria Louise"). Trochę szkoda, że aż 8 dział artylerii głównej jest rozmieszczonych poburtowo, ale chyba ówcześnie nie ma rozsądnej alternatywy. Podobnie armaty 75 mm - są rozmieszczone zgodnie z duchem epoki, ale mało praktycznie.
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam
    Po drugiej stronie Bałtyku u Szwedów odrobinę wcześniej powstała FYLGIA armoured cruiser i to jest alternatywa dla ,,Sandomierza,, po drobnej korekcie.
    Postuluję rezygnację z wież burtowych na rzecz jednej ale ustawionej centralnie na osi kadłuba, zaoszczędzony tonaż przeznaczyć na 4-6 x102mm ustawionych poburtowo oraz całkowitą rezygnację z 75mm na średnich i dużych jednostkach.
    Pawel76

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że "Fylgia" była bardziej awangardową konstrukcją. Romboidalne rozmieszczenie artylerii głównej (4 x II - 152 mm) jest kuszące.Ciekaw jestem jednak, czy raport springsharpa przypisałby szwedzkiemu krążownikowi tak dobrą dzielność morską?
      ŁK

      Usuń
  3. Ciekawa koncepcja. Jednak to właśnie z tych 102 mm bym zrezygnował.

    Piotr

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam
    Dlatego proponuję naszą jednostkę uzbroić w 3x2x152mm plus do samoobrony przed torpedowcami i niszczycielami właśnie 4-6x102mm.
    Pawel76

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w jakiej pozycji miałyby być ta trzecia wieża? Rozumiem, że na osi symetrii okrętu, ale to chyba zbyt awangardowe rozwiązanie, jak na 1907 r. Bo, co do wykluczenia superpozycji jesteśmy, mam nadzieję, zgodni.
      ŁK

      Usuń
    2. Bo ja wiem... Amerykanie już finiszowali z typem "Michigan"...

      Piotr

      Usuń
  5. Witam
    Dodatkowo postuluję redukcję kominów do 2 sztuk.
    Rezygnację 75 mm uzasadniam tym że wraz z wzrostem wyporności torpedowców i spółki rośnie ich odporność na uszkodzenia i dlatego aby je zatrzymać potrzeba 102mm.
    Pawel76

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Springsharp nie podaje ilości kotłów i ich rozmieszczenia w kotłowniach (a, szkoda!). Dwa kominy, jak na dwuwałową siłownię tej mocy, i przeważające opalanie węglowe, to stanowczo za mało. Z kolei 2 kotłownie i 3 kominy to jakieś dziwactwo. Najlepiej pozostać więc przy 4 kominach. To wcale nie wygląda brzydko! :)
      ŁK

      Usuń
  6. Witam
    Przykro mi, ale ja estetycznie nie jestem zachwycony. Dziób okrętu wydaje się za niski, aż się prosi, żeby dziobowa część kadłuba (do 1-szego masztu) była wyższa o jeden pokład. Przy niskim dziobie razi proporcjonalnie za wysoki pomost. Ponadto otwarty pomost górny był (zawsze?) otoczony litą osłoną, a nie relingiem (jak tu). Gdyby podwyższyć dziób o jeden pokład i nie zmieniać pomostu (z wyjątkiem osłony), byłoby znacznie ładniej.
    Pozdrawiam
    H_Babbock

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam
    Nasze pancerniki (a mamy ich przynajmniej 2 serie ) mają układ 3 wież na osi symetrii okrętu ,więc dlaczego nie możemy tego schematu powtórzyć dla mniejszych okrętów ? Tym bardziej że nasze niszczyciele taki układ mają.
    Umieszczenie dział artylerii głównej na burtach wywodzi się z epok okrętów żaglowych,kiedy nie było możliwości technicznych aby zrobić tego w inny sposób.
    Proponowane przeze mnie rozwiązanie pozwala zaoszczędzić sporo masy przy identycznej sile ognia burtowego więc zyski są spore.
    Dodatkowa mniejsza załoga to mniejsze zapotrzebowanie na pomieszczenia mieszkalne
    itp itd.
    Pawel76

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam
      Obawiam się, że umieszczenie wieży na śródokręciu, na osi symetrii) w tym kadłubie może być technicznie niemożliwe. Jest tak, ponieważ kotłownie zajmują miejsce aż za 4-ty komin. A, w tej długości kadłubie, dalej muszą być maszynownie, nie ma więc miejsca na osi okrętu na barbetę wieży.
      Oczywiście mogła by być wieża w superpozycji na rufie, ale to nie te czasy.
      Pozdrawiam
      H_Babbock

      Usuń
  8. Z tymi wieżami to nie będzie żadnego zysku w ciężarach. Trzy podwójne wieże z 6-calowymi Canetami to ponad 184 tony, gdy 10 pojedynczych stanowisk pokładowych, półotwartych będzie ważyć tylko 145 ton. Ponadto szybkostrzelność ówczesnych dział wieżowych była znacząco mniejsza od otwartych pokładowych, czy kazamatowych.
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobiście nie wydaje mi się, żeby dziób był za niski. Ma te swoje 6 m i to wydaje się być wystarczającą wartością dla odpowiedniej jak na krążownik dzielności morskiej, co zresztą raport springsharpa potwierdza. To czy z dodatkowym pokładem byłby ładniejszy, to oczywiście kwestia gustu i trudno się tu spierać;) Na pewno „zjadło” by to trochę wyporności, przez co w jakimś innym elemencie okręt musiałby być słabszy. Co do relingów na górnym pomoście – bywały stosowane takie rozwiązania, jako przykład podam turecki Hamidiye: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4e/Savuranoglu_hamidiye.jpg/280px-Savuranoglu_hamidiye.jpg
    Co do ułożenia artylerii w trzech wieżach analogicznie jak na pancernikach – myślę, że to dobra sugestia na przyszłość, wezmę ją pod uwagę przy konstruowaniu kolejnego krążownika. Myślę, że można by wtedy znacznie zmniejszyć okręt nie osłabiając jego salwy burtowej. Jednakże rozwiązanie jak na Fylgii (można by zbudować taki okręt na szwedzkiej licencji) wydaje się bardziej w duchu epoki, jak sądzę. Możemy zrobić tak: najpierw Fylgia, a potem okręt z trzema wieżami. ŁK pisze, że rozwiązanie z wieżami by było cięższe niż to co zastosowano na Sandomierzu, ale jednak Fylgia przy mniejszych rozmiarach i wyporności niosła te 8 dział a w wieżach i osiągała tylko o 1 w. mniejszą prędkość. A miała jeszcze 100 mm pancerza na burcie! Trzeba będzie nad tym jeszcze pomyśleć. Niestety nie znam wagi wież na Fylgii, z tego co pisze ŁK to by było jakieś 60 ton sztuka?
    W kwestii kominów – dałem tyle ile dałem, bo bywały poprzednio narzekania, że kominów za mało:) No to teraz macie prawie Askolda. Mi się taka konfiguracja podoba:) Oczywiście w przyszłości kolejne okręty będą miały raczej mniej kominów..
    A 75-tki w kazamatach to już chyba naprawdę ostatni raz zastosowałem. To się więcej nie powtórzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale podwójne wieże 6-calówek Canet były potwornie ciężkie, a rozmawiamy przecież o tych, historycznych armatach, a nie szwedzkich Boforsach (Rosjanie stosowali je bez nadmiernego entuzjazmu). Szybkostrzelność też na tym znacząco cierpiała (ok. 5 strz./min.), w przeciwieństwie do pojedynczych lawet pokładowych (7 strz./min.).
      ŁK

      Usuń
    2. Przepraszam, jeszcze wrócę do wysokości dziobu. Na porównywalnych okrętach (ja sprawdziłem na: Aurora [rosyjskiej], Bremen, Frygia, Bristol i Pillau) i wyszło mi, że wysokość na dziobie wynosiła około 7m lub więcej. W późniejszych czasach było jeszcze wyżej. Więc tu 6m to nie specjalnie...
      Wiem, że podobno program premiuje "średnią wysokość wolnej burty", ale w realu konstruktorzy wówczas, później oraz teraz zdecydowanie dążą do wyższego dziobu niż rufa.
      Wniosek - nawet jeśli program nie wskazuje na problem "niskiego dziobu" to moim zdaniem realnie tu jest za nisko.
      Pozdrawiam
      H_Babbock

      PS
      Kolega Paweł76 zaproponował wieże na osi okrętu. Zbliżony efekt można uzyskać ustawiając część pojedynczych armat zamiast na burtach na osi okrętu.

      Usuń
  10. Ale możemy zrobić też tak: zamówić Fylgię bez dział, zamiast Boforsów zamontować w wieżach Canety, zmniejszyć trochę pancerz burtowy, i mamy okręt znacznie mniejszy (więc tańszy), o podobnej sile ognia (może o nieco mniejszej szybkostrzelności), lepiej chroniący artylerzystów, lepiej opancerzony, i o zapewne podobnej prędkości (a może nawet większej - to by się zobaczyło ile byśmy wycisnęli z nowszych maszyn, Fylgia miała maszynownię z ok. 1905 r., nasz byłby zbudowany parę lat później, a postęp był stały). Poza tym, Fylgia bardzo urodziwa była, i kto wie jaką moderkę moglibyśmy jej później zrobić, może lepszą niż Szwedzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szwedzkie wieże były z pewnością bardziej nowoczesne. 6-calowe Canety L/45 powinny zmieścić się w wieże, w których mieściły się 6-calowe Boforsy L/50. Rosyjskie działa miały też lepszą szybkostrzelność od szwedzkich, które osiągały 3-4 strz./min. Wydaje się też, że potencjał modernizacyjny "Fylgii" był większy niż "Sandomierza".
      ŁK

      Usuń
    2. PS. Rosyjskie 6-calowe wieże dwudziałowe zostały skonstruowane ok. 1895 r.
      ŁK

      Usuń
  11. Witam
    Co do szybkostrzelności dział to w praktyce zarówno działa pojedyncze w kazamatach jak i w maskach oraz te podwójne w wieżach miały bardzo podobną szybkostrzelność praktyczną z minimalnym wskazaniem dział pojedynczych,ale wraz przedłużającym się czasem starcia i ponoszeniem strat w obsłudze dział (odłamki) rosła przewaga wież.
    Pawel76

    OdpowiedzUsuń
  12. No to postanowione, zbudujemy drugą Fylgię :)
    jeszcze co do wysokości dziobu - faktem jest że Fylgia jak i Bremen miały ciut wyższą burtę dziobie (ale naprawdę niedużo, raczej poniżej 1m, poza tym obydwa były gładkopokładowe, bez dodatkowego pokładu na dziobie). Ale np. takie okręty jak Gelderland, Gazelle czy Hamidiye miały zauważalnie niższa wolną burtę na dziobie. A jakoś sobie radziły. Praktycznie taką samą wysokość co nasz krążownik, miał niemiecki Konigsberg. Dlatego uważam, że mieścimy się jakoś w międzynarodowej średniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysoki dziób ma chronić działa przed zalewaniem przez fale. Nasz krążownik jest bałtycki, nie znam konkretnych danych, ale uważam, że na Bałtyk taki dziób wystarczy. Inna sprawa dla krążowników atlantyckich, tam są większe fale.

      Usuń
  13. Dobry pomysł.... ale da się ją "przyśpieszyć"?

    Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ograniczymy maksymalną grubość opancerzenia burty do poziomu 75 mm i pokładu do 25 mm (50 mm na skosach) oraz zastosujemy siłownię turboparową i olejowe opalanie 50% kotłów... O wynik końcowy musielibyśmy zapytać dV, ale sądzę, że może to być ok. 25 węzłów.
      ŁK

      Usuń
  14. jeszcze nie robiłem symulacji, ale sądzę, że pewne przyspieszenie powinno być możliwe. Zwłaszcza jeśli zaoszczędzimy trochę masy na pancerzu, który dla okrętu w roli krążownika lekkiego może być nieco cieńszy (75 mm to dobra propozycja). wtedy 25 w. lub coś około tego powinno być możliwe.
    dV

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam
    Myślę że czas się zastanowić nad dalszym rozwojem naszych krążowników pancernopokładowych.
    Może lepiej warto zastanowić nad drogą zbliżoną do drogi brytyjskiej i w przededniu
    Iwś mieć coś na kształt krążowników typu D czyli artyleria złożone z dział 6`` plus ewentualnie 2 75mm plot z solidnym zestawem wyrzutni torpedowych i pancerzem burtowym 40-80mm.
    Prędkość w okolicach 30 węzłów.
    Taka jednostka stanowiła by szybkie skrzydło rozpoznawcze naszej floty i przewodnik/lider niszczycieli.
    Świetna jednostka do szybkich wypadów na linie komunikacyjne II Rzeszy (blisko Gdańsk) i stawiania pól minowych.
    Pawel76

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro zapadła decyzja o budowie krążownika opartego o zmodyfikowane plany "Fylgii" to rozdział krążowników pancernopokładowych jest raczej zamknięty. Mamy szansę otrzymać ok. 1910 r. pierwszy krążownik lekki z solidnym opancerzeniem i uzbrojeniem. Prędkość może nie będzie najwyższa, ale 25 węzłów to dobra średnia światowa na ten czas.
      ŁK

      Usuń
  16. Dokładnie, wygląda na to że Sandomierz będzie ostatnim krążownikiem stricte pancernopokłądowym, tj. takim w którym ochronę witaliów zapewnia pokład pancerny ze skosami. Kolejne krążowniki będą miały już osłonę opartą o pancerz burtowy, czyli będzie je można klasyfikować jako krążowniki lekkie. Będzie to zgodne z tendencjami światowymi, gdyż wiele flot w tym czasie odchodziło od krążowników pancernopokładowych. Jeśli zastosujemy turbiny (a przed PWS na pewno to zrobimy) to uzyskamy okręt w kształcie zbliżonym do postulowanego przez Pawła76 i zdolny do pełnienia opisanych przez niego zadań.
    dV

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja bym zrobił trochę większą Fylgię, chociażby po to, aby wykazać się inwencją i wpakował po dwie wieże na burtach, przy zachowaniu innych parametrów (oczywiście z wyjątkiem wyporności i długości, bo inaczej się nie da). Mielibyśmy dwanaście dział 152, w tym osiem na burtę i jeszcze ciekawszy okręt. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musiałoby być sporo więcej, gdy chodzi o wyporność. Chyba, że zakładamy dalszą redukcję opancerzenia i/lub wymagań co do prędkości.
      ŁK

      Usuń
  18. Taki okręt musiałby pójść w górę z wypornością. Pytanie, czy się opłaci - wszystko zależy ile by ta dodatkowa para dział w salwie burtowej "kosztowała" wyporności, bo krążownik lekki nie może pójść w jakieś monstrualne rozmiary (przed PWS raczej nie widzę okrętu tej klasy powyżej 5000-6000 ton).
    dV

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych realiach wypornościowych (tj. do 6000 t) nie jest to chyba możliwe. Zaproponowany układ artylerii zwiększa ilość dział o 4, ale w salwie burtowej tylko o 2. Bez zastosowania superpozycji zwiększenie ilości dział, o dwie następne wieże, wydaje się więc niezasadne.
      ŁK

      Usuń
    2. Tak dla formalności pamiętajmy, że Fylgia nie była krążownikiem lekkim, tylko pancernym (pomimo, że nie bardzo na to wyglądała).

      Usuń
    3. Osobiście nie przywiązywałbym nadmiernej wagi do kwestii nomenklatury.Tym bardziej, że nasz krążownik będzie jedynie oparty o zmodyfikowane plany "Fylgii". Powieli jej standard uzbrojenia przy lżejszym opancerzeniu i większej prędkości. Za wyjątkiem zastosowania zamkniętych, dwudziałowych wież, będzie dość typowym przedstawicielem pierwszego pokolenia krążowników lekkich.
      ŁK

      Usuń
  19. Dokładnie, nasz okręt, po "odchudzeniu" pancerza, nie będzie już zasługiwał na miano krążownika pancernego. Za to zyska nowe walory, dzięki którym może okazać si na Bałtyku przynajmniej okrętem unikalnym :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przy okazji: czy znacie może wymiary pasa pancernego Fylgii? Ta informacja przydała by mi się do zasymuloweania w springsharpie oryginału, co było by dobrą bazą do opracowania spolonizowanej wersji tego okrętu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam tylko informację (ze szwedzkiej Wiki i anglojęzycznego forum), że pas pancerny 50 – 100 mm rozciągał się na około połowie długość kadłuba /o wysokości nic nie wiem/. Długość była 117 m; orientacyjnie można policzyć.

    OdpowiedzUsuń
  22. Na navypedii piszą że pas osłaniał "machinery spaces", czyli jak rozumiem maszynownie i kotłownie. Wg moich wstępnych przymiarek to by było jakieś 55 m długości, czyli z grubsza by się zgadzało.

    OdpowiedzUsuń
  23. A jaki będzie nowy temacik? :) Bo ten już chyba na wyczerpaniu...
    ŁK

    OdpowiedzUsuń
  24. Może Pancernik? 3 lub cztero-wieżowy z działami 305mm i turbinami i pancerzem na poziomie 260-300mm postawiłby go na równi z Dreadnought'em.. :)
    Kpt.G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie ustawienie wież proponujesz i ile w nich dział?

      Usuń
    2. W osi symetrii jak na naszych pancernikach sześcio-działowych, w przypadku wersji z 4(xII) wieżami dwie w linii(osi) na dziobie bez super-pozycji (na następnym można by już zrobić). W wersji 3 wieżowej na dziobie, ustawić wieżę 3 lufową, pozostałe dwulufowe, wiem że to układ nietypowy ale powiedzmy ze robimy po prostu przymiarkę/test do takich wież. Na koniec, moglibyśmy zrezygnować z kazamat.
      Kpt.G

      Usuń
    3. Na rezygnację z kazamat stanowczo za wcześnie; to się stało dopiero na Nelsonie/Rodney'u.

      Usuń
    4. Rezygnacja z kazamat stała się już na projektach starszych od Nelsona (niezrealizowane projekty serii N, G, H). Zgadzam się, że jeszcze na to za wcześnie, jednak przeniesienie części artylerii średniej na pokład to dobry pomysł (Dante). Postulowałem wcześniej układ trzywieżowy z jedną wieżą na śródokręciu, bo to daje oszczędność masy (w porównaniu do 4x2) i jej niezłe rozmieszczenie. Jednak (springsharp tego nie uwzględnia) boję się poprowadzenia przewodów parowych koło barbety środkowej wieży. Podgrzewanie amunicji parą (która ma czort wie ile stopni) to zły pomysł. Może dałoby się zmieścić dwie wieże na dziobie i jedną na rufie albo odwrotnie.

      Usuń